Pani Bieńkowska zapowiedziała na kongresie gospodarczym w Katowicach, że w najbliższych dniach zostanie otwarty brakujący odcinek autostrady łączący Katowice z Czechami. Otwarty ma być w końcu budowany od lat most autostrady A1 w Mszanie. I bardzo dobrze, cieszę się. Można już z Warszawy jeździć do Gdańska, można do Berlina, dobrze, by zrobić całą A1 – na to jeszcze poczekamy.
Rząd Platformy wiele nie zrobił, ale z autostradami posunął sprawy do przodu – to można mu przyznać. Niedawno jechałem z Warszawy do Niemiec i przyznam, że to duże przeżycie – jedzie się idealnie, szybko, nie ma wstydu. Jest tylko jeden niebanalny problem. Na całą drogę w Polsce wydałem 150 złotych w jedna stronę! Czyli w dwie strony – 300 zł. To jest około 70 euro za sam przejazd – nie liczę przecież kosztów benzyny! Do Niemiec nie jeżdżę często, ale do Poznania czy Gdańska już tak. I za każdym razem musze płacić więcej niż płacą dużo od nas zamożniejsi obywatele np. Szwajcarii. Tam płaci się roczną opłatę za jazdę po całym kraju w takiej wysokości jak w Polsce za przejazd z Warszawy do granicy z Niemcami.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)