Kilka dni temu Premier dokonał wypowiedzi, którą uznałem za samobójczą. Przyznał ,że przed wyborami fałszywie przedstawiał program, nie ujawniając swoich prawdziwych zamiarów politycznych, a to z tego powodu żeby ktoś inny nie wygrał wyborów! Dokładniej wyjaśnił cyt.: ,, przed wyborami nie ujawniałem zamiaru podnoszenia wieku emerytalnego, żeby ktoś inny nie wygrał wyborów. Ktoś kto tego nie zrobi”.
Makiawelizm w najczystszej postaci. W kraju o ukształtowanej demokracji lider partii, który niedługo po wyborach oświadczyłby ,że okłamywał wyborców tylko po to ,by wygrać wybory i zrealizować nieujawnione wyborcom plany - miałby poważny kłopot i najprawdopodobniej musiałby podać się do dymisji. Absolutnie nie do pomyślenia byłoby takie stwierdzenie w ustach szefa rządu. A u nas komentarz w ,, Szkle Kontaktowym” był tylko taki : ,, coś dziś premier był bardzo szczery”.
Czyli oto mamy sytuację ,w której uczciwy kandydat, mówiący prawdę o swoich zamierzeniach, nie ma szans z cynicznymi oszustami ,którzy opowiadają przed wyborami co im się żywnie podoba i co według sondaży i ekspertów (wynajmowanych za nasze pieniądze) chcą usłyszeć w swej masie wyborcy. Ktoś powie: ale mi odkrycie . No tak tyle tylko ,że do tej pory politycy zarzekali się ,że naprawdę chcieli zrealizować to co zapowiadali a dojrzewająca demokracja miała prowadzić do coraz większej kontroli społecznej realizacji obietnic wyborczych. Zupełnie nową sytuacją jest cyniczne i pozbawione jakichkolwiek skrupułów przyznanie polityka takiego szczebla ,że chciał wprowadzić Polaków w błąd żeby wygrać wybory za wszelką cenę, a potem robić to co tak naprawdę zechce. Myślę ,że trzeba takie zachowania nagłaśniać i piętnować.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)