n.waldemar n.waldemar
45
BLOG

Prywatyzacja szpitali: o co idzie panie premierze?

n.waldemar n.waldemar Polityka Obserwuj notkę 9
Świetnie się złożyło, że wczoraj kilku blogerów salonu24.pl pisze o niezrozumiałych i nieskoordynowanych dla nas ruchach rządu premiera Tuska:

/1/ „Kto dostanie Nobla: Tusk czy Wałęsa” w blogu „Na zapleczu”
/2/ „Donald Tusk i Święty Graal” w blogu „Blutarsky”
/3/ „Jak rozwiązać problem wcześniejszych emerytur?” w blogu „Pod prąd” Łukasza Fołtyna
/4/ „Czy PŻM podzieli los polskich stoczni?” na blogu „Budowniczy-burzyciel” blogera „matterhorn”.

Dzisiaj „Kisiel” i „Wyrus” przypominają o konstytucyjnym obowiązku zapewnienia opieki medycznej wszystkim obywatelom poprzez publiczną służbę zdrowia.

Po co przeniesienia własności lub zmiana ? Jaki cel tych działań?

Przykład PŻM. Przedsiębiorstwo świetnie działa, ma zyski, flotę, 2.400 osób na morzu. Po co państwo chce ją sprzedać? Przecież to prosta droga do uwłaszczenia kolejnych anonimowych X,Y,Z. Proszę podać tutaj rachunek ekonomiczny: jeśli państwo ma zysk z państwowego przedsiębiorstwa a sprzedaje ten swój zysk – to jak się to nazywa? Destrukcja finansów publicznych. A dalsza droga to pożyczki w bankach komercyjnych gdyż brak będzie pieniędzy w budżecie.

Przykład szpitali. Tutaj powtarzam jeszcze raz argumentację blogerów „Na zapleczu” gdyż pisałem o tym samym na swojej stronie internetowej i blogach: żadna forma własności nie przesądza o ekonomicznej skuteczności przedsiębiorstwa czy państwowa, spółdzielcza czy prywatna czy mieszane przedsięwzięcia. Taka jest dzisiaj gospodarka. Przecież upadły olbrzymie prywatne banki i instytucje ubezpieczeniowe w USA i w Europie, wpompowano w nie już ponad 4 biliony EURO. Dlaczego rząd nie wyciąga z tych nie do obalenia faktów konsekwencji? Przecież obok rzeczywistości nie można żyć?

Argumentacja Religii

Profesor Religa w wywiadzie dla Dziennika.pl w dniu 10 listopada powiedział wyraźnie, że poza Stanami Zjednoczonymi nie istnieje na świecie zasada, że wolny rynek reguluje działalność służb medycznych. Medycyna jest traktowana na świecie jako usługa i zdobycz socjalna. To raz a po drugie w naszym PKB jest przeznaczane na służbę zdrowia zaledwie 4,42% - w Europie jest zasad, że minimalne powinno być 6%.

Efekty obecnej służby zdrowia są mizerne

Wczoraj Wirtualna Polska podała dane europejskie. Polska służba zdrowia znalazła się na 25 miejscu w opublikowanym w Brukseli rankingu badającym jakość systemów opieki zdrowotnej 31 europejskich krajów. Ranking "Euro Health Consumer Index" opracował brukselski Health Consumer Powerhouse.

Uwzględnia sześć najważniejszych dla pacjentów wskaźników: prawa pacjenta i dostęp do informacji, czas oczekiwania na zabiegi, wyniki leczenia, zakres usług świadczonych przez system opieki zdrowotnej, dostęp do leków oraz stopień zinformatyzowania służby zdrowia (e-health). Polska otrzymała w sumie 511 punktów na 1000 możliwych. A teraz cytuję za Wp.pl wypowiedź potwierdzającą moją tezę jak i wszystkich innych protestujących przeciwko prywatyzacji szpitali i możliwych innych pomysłów:

”Dr Arne Bjoernberg, który jest szefem ds. badań w Euro Health Consumer Index, wśród najpilniejszych działań w polskiej służbie zdrowia wymienił poprawę zarządzania szpitalami i zachęcenie specjalistów do pracy w sektorze publicznej służby zdrowia.

Podejmowanie działań prewencyjnych jest najtańszym sposobem na poprawę ogólnego stanu opieki zdrowotnej; przyglądając się temu, jak prowadzone są badania mammograficzne czy badania poziomu cukru we krwi, wydaje się, że Polska całkowicie ignoruje podejmowanie takich działań. Aby zapewnić Polakom dobry poziom usług medycznych, rząd musi również rozwiązać problem drenażu mózgów w środowisku medycznym".


I trudno tutaj coś więcej dodać. Chyba tylko to, że rynek nie może być traktowany mitycznie - a niestety jest jako remedium na wszelkie kłopoty. Przecież to oczywiste nieporozumienie. Jeśli określi się rynek jako „wymiana handlowa między obywatelami” lub dwoma podmiotami to gdzie jest tam jakość leczenia ludzi? Służba zdrowia jak i polityka społeczna i przestrzeganie praw pracowniczych należy do strategicznych podstawowych działań państwa nowoczesnego – nie do sfery ekonomii!

Przed chwilą Wp.pl podała wypowiedź kanclerz Merkel: „Po tym jak państwo zapobiegło gorszej sytuacji, nie ma żadnego zrozumienia dla ponownych ostrzeżeń przed zbyt silną regulacją i wpływem państwa. To z czym mamy obecnie do czynienia, to ekscesy rynków. Te ekscesy teraz powstrzymujemy, aby podobny kryzys się nie powtórzył”.

n.waldemar
O mnie n.waldemar

Koziorożec: twórczy, odważny, konsekwentny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka