Zrobić politykom test pt: panie pośle, co to jest polityka?
We wczorajszym poście na moim blogu na Money.pl stwierdziłem , że istnieją obok siebie dwie Rzeczpospolite. Jedna jaka wyłania się ze wskaźników międzynarodowych rankingów i opracowań agend ONZ oraz OECD – oraz druga: wesołych rozmów o programach telewizyjnych w prasie warszawskiej, pokazywania Polski jako szczęśliwej wyspy, którą omijają wszelkie kryzysy, oraz apoteozy i obrony okresu 1989-2008 jako jedynego rozwiązania ustrojowego, konstytucyjnego i gospodarczego.
Tymczasem przykład niepełnosprawnego studenta z Olsztyna pokazuje, że posłowie stanowią dziurawe prawo, nie umieją przewidywać rzeczywistości - czego przykładem może być prywatyzacja systemu bankowego, a obecnie prywatyzacja szpitali i uzdrowisk - a w razie niepowodzenia unikają odpowiedzialności i zrzucają winę na partie opozycyjne. Profesor Jadwiga Staniszkis zaprezentowała kilka dni temu na Salonie24.pl swoją opinię, której nikt nie podjął. Mianowicie, że mamy rozmontowana gospodarkę a społeczeństwo pozbawiono emerytur. I dalej: że politycy są nieodpowiedzialni zostawiając społeczeństwo bez zabezpieczeń. Są to tezy bardzo ciężkie.
A skoro tak, byłoby dobrze zrobić politykom taki test. Dziennikarze zawodowi mogliby pokazać swój ostry ząb i bicz satyry w razie czego.
A oto przykładowy zestaw pytań:
(1). panie pośle, jak pan definiuje politykę?
(2). który słynny polski artysta nosi pseudonim „Java Script”?
(3). Kto wymyślił pojęcie „umowa społeczna” i co to znaczy?
(4). Która agenda ONZ nie ma w Polsce oficjalnego Komitetu?
(5). Który region Polski od 1995 roku „stoi” z wytwarzaniem PKB?
(6). Dlaczego Europejska Karta Praw i Swobód Obywatelskich zezwala na obrażanie – używając prawa do wolnego wyrażania poglądów: osób, instytucji i organizacji?
(7). Czym różni się „libertyn” od liberała, „socjał” od socjalizmu, i „konserwa” od konserwatyzmu?
(8). Panie pośle, jest pan znany ze swojego zaangażowania katolickiego, o czym mówi I rozdział sztandarowej encykliki pontyfikatu Benedykta XVI „Deus Carits Est”?
I to by było na tyle, jak mówił Jan Tadeusz Stanisławski.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)