0 obserwujących
11 notek
21k odsłon
433 odsłony

Tragedia na Uralu

Wykop Skomentuj15

Jestem tu. Marznę przed klubem "Chromaja Łoszadź" w Permie i wiem mniej niż moja przyjaciółka, która te same zdarzenia śledzi za pośrednictwem telewizji w Środkowej Azji.

Bywałem w tym klubie rzadko. Tłok, hałas, rozbrykana klientela w rodzaju 15-20 latków zajeżdżających przed knajpę hummerami. Ale wczoraj chciało tam być pół miasta. Kto dostał zaproszenie na ten wieczór, mógł się uznać za VIP-a. Świętowano ósme urodziny klubu.

Ktoś dla kawału zapalił racę. Od niej zajęły się fajerwerki zmagazynowane w lokalu. Miały być odpalane na zewnątrz. Wybuchły w środku. Spaliło się 112 osób. Sto a może dwieście (oficjalne i nieoficjalne komunikaty nie są zgodne) cierpi w szpitalach. Umierają. Co chwilę serwisy podają nową, większą liczbę ofiar śmiertelnych.

Podobno w klubie było dwa razy więcej osób niż pozwalały przepisy. Właściciel naruszył wszystkie wymagania przeciwpożarowe. Łamał je przez lata budując i urządzając knajpę, złamał je szczególnie tragicznie wczoraj: składając w klubie fajerwerki.

* * *

Klub „Chromaja Łoszadź” mieścił się na końcu Skweru Uralskich Dobrowolców, tam gdzie ulica Sowiecka krzyżuje się z Kujbyszewa. Sam środek miasta. Nieopodal najważniejszych urzędów, teatrów, filharmonii.

Po pożarze odcinek ulicy Sowieckiej ogrodzono taśmą. Z jednej strony w ponurym milczeniu stoją milicjanci – z drugiej grupka mieszkańców miasta. Na stopniach prowadzących ze skweru do klubu pojawiły się kwiaty – białe i czerwone goździki. Na chodnik ktoś rzucił wiązankę kremowych róż.

* * *

Właścicielem klubu jest Anatolij Zak, jeden z najbogatszych mieszkańców regionu. Ma 36 lat. Oprócz "Chromej Łoszadzi" należy do niego spora sieć sklepów. W tym mieście, jak w całej Rosji, władza przeplata się z biznesem. Wysokimi urzędnikami, gubernatorami, ministrami są zazwyczaj ludzie którzy dorobili się wielkich pieniędzy. Eufemistycznie dodam „nie zawsze w uczciwy sposób”.

Dziwne są te relacje władza-obywatel. Rano ktoś rządzi, a wieczorem, jako obywatel kontroluje samego siebie. Wyrazistym przykładem może być Oleg Czirkunow, gubernator Kraju Permskiego, a zarazem autor bloga szczególnie krytycznego wobec władz Permu.

W nocy, gdy w szpitalach konali kolejni poparzeni w pożarze, Anatolij Zak – uciekł. Schwytano go daleko za Permem. Milicjantom tłumaczył się, że i tak niczemu nie jest winien, bo klub oddał w arendę innemu przedsiębiorcy. Już siedzi.

W grupce gapiów wymieniamy uwag na temat Zaka.

- Korumpował wszystkich! – rzuca jakaś kobieta.

- Taki człowiek?! - wzrusza ramionami mężczyzna w skórzanej kurtce. - On nikogo nie musiał korumpować.

Obok, jakiś staruszek udziela wywiadu miejscowemu dziennikarzowi.

- Mieszkam tu nad klubem, na piątym piętrze. Dawniej, do tej tfu... pierestrojki był tam sklep sportowy. Młodzi stali w kolejkach. Pieknie było! A potem, jak przyszedł Gorbaczow wszystko upadło. Towar rozkradli, sklep zamknęli. I się zaczęło...

* * *

Dzielę się z Państwem moimi notatkami, bo na razie nie mam pomysłu jak się zabrać do tego tematu. Pokrążę jeszcze po mieście. Jeżeli dowiem się czegoś więcej, opublikuję tu. Wiem, że jeżeli chodzi o świeżość i spektrum informacji i tak nie zdobędę przewagi na tymi, kto patrzą w tej chwili w telewizor. O samej tragedii, choć mieszkam od „Chromej Łoszadzi” zaledwie 20 minut drogi piechotą, dowiedziałem się rano z maila od przyjaciółki z Taszkentu. Ot, globalna wioska, era informacji itp.

Głupio jednak być tu i nie opowiedzieć.

Więc będę się starał dowiedzieć więcej.

P.S. Bardzo proszę osoby wierzące, aby podczas niedzielnych mszy zechciały pomodlić się za ofiary tej tragedii.


 

 

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale