A jednak stanie się cud. Ci, którzy po marcu 1968 starcili polskie obywatelstwo i zostali zmuszeni do wyjazdu z kraju, po 40. latach będą z powrotem mogli powiedzieć, ze są opbywatelami państwa polskiego. Bez wzgledu na to gdzie dziś mieszkają: w Izraelu, Szwecji, Francji czy USA.
Po początkowo nieprzejednanej postawie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Adminiestracji, po lekceważącym stosunku wojewodów do orzeczeń NSA i SN, przyszło otrzeźwienie. Prawo zaczęło znaczyć prawo. Urzędnicy MSWiA przejrzeli na oczy i w końcu dali sie przekonać, że decyzje wydawane pod przymusem, bez możliwości odwołania. pod presją tak fizyczną jak i psychiczną, nie mogą być, przynajmniej w cywilizowanych krajach, uznawanae za ważne, legalne.
Jutro lub pojutrze tak wojewodowie, jak i urzędnicy MSWiA wydadzą potwierdzenie, że decyzje sprzed 40 lat zostały wydane z naruszeniem prawa. - Trzeba to uczynić z wyjątkową ostrożnością, ale też nie można tego problemu przeciągać - mówi przedstawiciel MSWiA.
Aby sprawiedliwości stało sie zadość, by ustrzec się bezrefleksyjności, do pomocy poproszeni zostali przedstawiciele stowarzyszenia Otwarta Reczpospolita i Związku Wyznaniowych Gmin Żydowskich.
Prezydent Kaczyński w 40 rocznicę Marca 68` będzie mógł powiedzieć, że to co zostało bezprawinie odebrane, wreszcie mogło wrócić do właściciela, że Polacy pochodzenia żydowskiego, którzy wtedy musieli wyjechać, z mocy prawa nigdy nie przestali być polskimi obywatelami.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)