Nie wiem czy Gontarczyk i Cenckiewicz korzystali z wiedzy Bronisława Geremka. Pewnie nie, ale pozwolę sobie zacytować kilka akapitów z mało znanego wywiadu rzeki, jakiego profesor udzielił Jackowi Żakowskiemu - " Rok 1989, Bronisław Geremek opowiada, Żakowski pyta" - wyd. Plejada 1990 r.
"-Kiedy jednak okazało sie, ze Solidarność nie zgłosi własnego kandydata (na prezydenta - przyp gp) w trakcie XIII Plenum, 30 czerwca Jaruzelski oświadczył, że on też " nie zamierza kandydować". Czy ta jego decyzja Was zaskoczyła? Czy prowadziliście z władzą jakieś rozmowy na ten temat?
Rozmowy prowadził wówczas Lech Wałęsa. Rozmawiał z generałem Kiszczakiem i z różnymi emisariuszami, a nam tylko przekazywał decyzje. Były to czasem decyzje zaskakujące.
- Na przykład?
- Na przykład w sprawie kandydatury Kiszczaka. Pamietałem, że jeszcze na którymś spotkaniu w Magdalence Wałęsa wystąpił z pytaniem, dlaczego władze zamierzają wysunąć kandydaturę Jaruzelskiego, skoro my nie będziemy mogli jej zaakceptować i zwrócił się do Kiszczaka z pytaniem, czy on nie zechce kandydować. To pytanie zawisło w powietrzu."
Wątki Wałęsa - Kiszczak pojawiają się w książce wielokrotnie. Problem w tym, że tak jak są zasygnalizowane, tak nigdy nie doprowadzone do końca. A ciekawe jest co tak szczególnie ciągnęło Lecha Wałęsę do szefa policji politycznej.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)