Czy też warunek inny być musi?
Obejrzałem wystapienie "profesora" wielkiego "ałtoryteta" Bartoszewskiego - i zdębiałem..
To co ten człowiek wygadywał- a właściwie wypluwał z siebie to szczyt chamstwa i głupoty..
Odsyłanie do psychiatryka , gadka o wariatach w odniesieniu do Kaczyńskich brzmiala smiesznie w ustach gościa który sam powinien się leczyć..
Przecież normalny człowiek ma jakieś hamulce..
Bartoszewski to pupilek różowoczerwonych.. Uwierzył w swój "geniusz" bo zewsząd mu kadzi się jakim to "wybitnym", jest..Każda głupota z jego ust jest usprawiedliwiana tym że kiedyś coś tam robił..
Żałośnie w ustach człowieka który podpisał list exministrów SZ - brzmią ataki na naszą politykę zagraniczną..
Argument że jak on był w MSZ - to z Niemcami mieliśmy bardzo dobre stosunki jest śmieszny.. Te bardzo dobre stosunki polegały na nieustannym poddaństwie woli Niemiec..
Według Bartoszewskiego - dobra polityka zagraniczna jest wtedy- jak nas po plecach poklepują i mówią że jesteśmy na poziomie..
Otóż nie.. Dobra polityka zagraniczna - to polityka prowadzona w interesie Polski a nie Niemiec czy Rosji..
Dopiero Kaczyńscy zmienili sposób prowadzenia polityki zagranicznej.. I żadne zaklinania rzeczywistości i bluzgi staruszka nie zmienią tego..
Panie Bartoszewski- weż daj sobie sokój z polityką- bo tracisz resztki szacunku..
Ps. Tytuł posta- z piosenki Kazika..


Komentarze
Pokaż komentarze (2)