Jaka jest jakość naszych tzw."autorytetów" w polskiej polityce - to widać..
Same plastelinowe ludki- kreowane opiniotwórczymi środkami na WIELKICH MĘŻÓW STANU..
Dla mnie autorytety "wykształciuchów" to w dużej mierze miernoty obsypywane brokatem..
Wszelakich ulubieńców Gazety W. mam tam "gdzie pan może pana majstra.."że polecę fragmentem znanego skeczu ..
Ludzie niesamodzielni myślowo potrzebują protezy w postaci "autorytetu".. Wtedy takim łatwiej żyć.. To co "autorytet" uzna za prawdę- to i oni, to co za fałsz- takoż samo..
Na dzień dzisiejszy nie ma w Polsce człowieka którego można by nazwać z czystym sumieniem AUTORYTETEM.
W XXw . mieliśmy Piłsudskiego i Jana Pawła II. - tych dwóch można uznać za Autorytety..
Na następne będziemy musieli poczekać..
Te wszystkie pseudoautorytety kreowane przez środowisko Adasia M. dobrze podsumowuje stwierdzenie Piłsudskiego-
"Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić". i
"Pan jesteś jak ku*a co każdemu du*y daje.-"słowa przypisywane Piłsudskiemu, które ponoć miał wypowiedzieć do generała Stanisława Szeptyckiego, czego efektem było wyzwanie na pojedynek
Takie to autorytety wykreował nam Adaś M. i spółka..


Komentarze
Pokaż komentarze (20)