Dzis jego "gazeta" dała taki materiał..
We wszystkich polskich szpitalach pacjenci drżą o swoje życie. Lekarze grożą, że odejdą od łóżek schorowanych ludzi. A wtedy czeka ich horror, taki jak w Częstochowie. Gdy tam rozgrywał się dramat, w Krakowie lekarze ucztowali. Po królewsku - stoły uginały się od wykwintnych potraw, znakomitych wędlin i drogich win. Alkohol lał się strumieniami. Pod pretekstem naukowej konferencji medycy balowali okrągłe dwa dni - wytyka dziennik.
Pisze on, że nikt tam w Krakowie nie zająknął o strajku czy ewakuacji. Cóż, nie po to przyjechali, aby się zamartwiać polską służbą zdrowia. Im przecież nic nie grozi. Najwyżej... ból głowy po przebalowanej nocy na naukowym seminarium - stwierdza "Fakt", dołączając zdjęcia z biesiady medyków
Cóż , oto przykład dokładnego rozumienia problemu i głębokiej analizy.. O polityce ŁW pisze podobnie.. Ten sam obiektywizm.
Notkę daję - bo zauważyłem że ŁW. chwali się tym że pisuje w tej "opiniotwórczej" gazecie..
Acha - art jest stąd..
http://wiadomosci.onet.pl/1615244,11,item.html


Komentarze
Pokaż komentarze (7)