Ostatnio sytuacja w opiece zdrowia- nie żadnej służbie, zaczęła wyglądać nieciekawie..
Lekarze którzy 3 miesiace temu składali wypowiedzenia zaczęli odchodzić z pracy..
Czy maja do tego prawo?
Uważam że tak.
Na blogu Franka Gajka-
http://gajek.salon24.pl/36874,index.html
Ciekawa dyskusja.. Właśnie na ten temat.
Sporo głosów o tym że lekarze nie mają moralnego prawa odchodzić z pracy- od łóżek pacjentów..
W obecnej sytuacji - argument "moralny" jest chybiony.. Niemoralne byłoby odejście od łóżek pacjentów- bez uprzedzenia .. Okres wypowiedzenia trwa 3 miesiące.. Te 3 miesiące to był czas kiedy pracowali normalnie.. Szefowie szpitali przespali.. Myśleli że się uda jakoś zastraszyć - czy spacyfikować i lekarze wypowiedzenia cofną..
No niestety.. Przeliczyli się ..
Winienie lekarzy za przenosiny pacjentów - to chybiony argument.. Za przenosiny odpowiadają dyrektorzy szpitali .. Dyrektorzy z których duża część to totalni amatorzy jak chodzi o zarządzanie szpitalem, nie dali rady.. Nie potrafili - czy nie chcieli?
Jakoś w niektórych szpitalach dyrekcje potrafiły porozumieć się z lekarzami i obyło się bez komplikacji.. Niestety nie we wszystkich.
Musi wreszcie do ludzi w Polsce dotrzeć fakt - że trzeba znależć środki na radykalne podwyżki w opiece zdrowia.. Jeśli dziś ich nie wysupłamy- to za kilka lat dzisiejsza sytuacja będzie jawić się jak raj...
Lekarze i personel medyczny muszą zarabiać duże pieniądze.. Jest to w interesie pacjentów.
Dlaczego? Ano dlatego że lekarz pracujący dziś po kilkaset godzin ,padający na twarz- to człowiek zmęczony.. Zmęczony co znaczy że łatwiej o pomyłkę - co odbija się na pacjencie. Niestety - lekarze to nie roboty, jak uważa duża część naszego społeczeństwa.
Dziś sytuacja młodego lekarza - w trakcie specjalizacji jest nie do pozazdroszczenia.
Ciężka harówa- brak czasu na odpoczynek, do tego kursy i szkolenia które trzeba zrobić w trakcie specjalizacji, a za które płaci z własnej kieszeni- nie sa to małe pieniądze.. Ogólnie kicha.
Taka sytuacja jest chora. Prowadzi nas prosto na skraj przepaści.
Młodzi lekarze już w trakcie studiów przykładają sie do języków obcych - bo sporo spośród nich planuje specjalizację robić na zachodzie..
Ci co są w trakcie - po skończeniu specjalizacji- wyjeżdżają. Przykład to Andrzej z Łodzi.
No i najgorsza wiadomość dla pacjentów. Za kilka lat zabraknie specjalistów- bo nastąpi luka pokoleniowa. Średni wieku wśród lekarzy specjalistów jest bardzo wysoka.
Jeśli dziś nie zatrzymamy w Polsce młodych lekarzy to za kilka lat będzie tu Sajgon na maxa.
Jedyne co może uchronić nas przed katastrofą - to radykalne zmiany w opiece zdrowia. Większe nakłady . Większe zarobki dla lekarzy i innego personelu. Bo nie zapominajmy że już teraz wśród pielęgniarek - dużą część stanowią osoby starsze. Młode- kształcące się teraz - nie maja zamiaru pracować w Polsce za te pieniądze.
Mówienie że nie ma pieniędzy na ratowanie sektora opieki zdrowia - to bujda na resorach.
Wystarczy niech rolnicy z KRUS zaczną płacić za leczenie. Niech górnicy płaca na ZUS. Już samo to da nam miliardowe oszczędności. Przeciez do KRUS dopłacamy 14 miliardów rocznie.
No i musi nastapić urealnienie szacowania kosztów zabiegów przez NFZ.
Konieczne jest też współpłacenie przez pacjentów. Na tym można też zaoszczędzić duże pieniądze. Dziś duuża część starszych ludzi traktuje wizytę w przychodni - jak wizytę u psychoanalityka na kozetce.
Wystarczyłoby wprowadzić 5zł. opłaty za wizytę w przychodni- to duża część hipochondryków zastanowiłaby się czy warto wyłudzać skierowania na badania.Nie zapominajmy że polacy to w sporej części ludzie uzależnieni od leków. W spożyciu pigułek - jesteśmy w czubie Europy.
Ech..
Na temat opieki zdrowia można pisać dużo. Tyle zaniedbań i braków że materiału starczyłoby na spora ksiązkę..
Myślę że do tematu jeszcze powrócę..
Dużo zdrowia życzę..


Komentarze
Pokaż komentarze (5)