Dziś można było zobaczyc różnicę w klasie autorytetów wspierających PO i PiS.
Z jednej strony mamy "strasznego dziadunia vel Fiki Miki Matołka "-Bartoszewskiego, a z drugiej Wojciecha Kilara..
Różnicę widać od razu..
Pytałem na wielu blogach - skąd to uwielbienie dla Bartoszewskiego - odpowiedż padała jak z Ferdydurke- "Bartoszewski wielkim autorytetem jest..." ale żadnego konkretnego uzasadnienia.. Dlaczego nie wymieniono tych wielkich zasług byłego ministra SZ? Może dlatego że Bartoszewski więcej dobrego zrobił dla Niemiec i Izraela? No i z tej przyczyny cieszy się "szacunkiem" niemców ..
Któryś z blogerów przytoczył fragment słynnego przemówienia Bartoszewskiego z Bundestagu - gdzie przepraszał wypędzonych.. No to nic dziwnego że Niemcy tak go kochają i nagradzają..
Po roku 89 Wojciech Kilar więcej zrobił dla Polski niż człowiek od "brzydkiej nieposażnej panny".
Nie zmieni tego faktu zaklinanie rzeczywistosci stosowane przez wykształciuchów..
Mając do wyboru człowieka z klasą , który wniósł do kultury Europejskiej dużo dobra , a z drugiej strony histerycznie podskakującego gombrowiczowskiego "Ałtoryteta" - wybieram na Autorytet - Pana Kilara..


Komentarze
Pokaż komentarze (20)