Było już na S24 o felietonie Kazika Staszewskiego..
Kazik zaczyna trzeżwieć.. Trzeżwieć z miłości do cool estetycznej ekipy Donka... Po przeczytaniu felietonu Kazika naszedł mnie jeden cytat z jego twórczości..
"Polityki nie kumam, filozofii nie rozumiem "...
Ten fragment pasuje do Kazika całkowicie.. Zastanawia mnie w takim razie dlaczego zajmuje się opisywaniem polityki jak z niej nic nie jarzy ? Po co ?
Pamiętam jak przed wyborami nawalał w PiS.. W zgodnym chórze antykaczystowskim grzmiał ...
Odniosło to skutek.. Stada lemingów pogalopowały do urn "zmienić kraj"..
Teraz ta zmiana zaczyna niektórym wychodzić bokiem.. Ciekawe jak teraz czuje się Maleńczuk - który walił w Kaczyńskich piosenką "Kaczory"... Dzisiaj Kazik czy Maleńczuk mogą sobie w brodę pluć że dali się zrobić na szaro sprawnym łgarzom i aferałom z PO i PSL.. Tylko że już za póżno.. Mleko się rozlało..
Trzeba było mysleć o skutkach swoich decyzji wcześniej..
Dzisiejsza tania odwaga Kazika mnie po prostu śmieszy.. Jest żałosny..
I nie ma nic do rzeczy fakt że jego sztukę lubię.. Dla mnie Kazelot to człek który powinien robić to co potrafi - śpiewać i grać - a nie powinien opowiadać dyrdymał o polityce - bo na tym się totalnie nie zna..
Szkody wyrządzone przez Kazika i inszych artystów co to gromko popierali PO są za duze żeby mogło je zmazać dzisiejsze przyznanie się do błedu.. Za lody kręcone przez PO dzięki wsparciu takich jak Kazik - czy Maleńczuk zapłacimy wszyscy.. Rachunek będzie słony..
Polityka to nie rejon dla estetów..To Kazik powinien sobie wziąć do serca.. I dlatego nie powinien się bawić polityką..





Komentarze
Pokaż komentarze (8)