Czy można było być "nieszkodliwym" konfidentem SB ? Co którego ujawnią historycy z IPN - odzywa się śpiewka "ależ ja nikomu nie szkodziłem"..
Jakoś nie wierzę w te zapewnienia.. Dlaczego ? Z prostej przyczyny..
SB to nie była banda durniów.. Dla nich każdy strzęp informacji o każdym obywatelu PRL miał konkretną wartosć..
Przy sporządzaniu profilu psychologicznego potencjalnego współpracownika wykorzystywano KAŻDĄ o nim informację..
Jeśli ktoś myśli że można było być kapusiem SB i jednocześnie mieć czyste ręce to jest w błędzie..
Rozumiem strach ponad 100 000 delatorów SB zarejestrowanych w 1989 - kilka razy więcej współpracowało z bezpieką w ramach wsparcia technicznego.. Razem daje nam to koło pół miliona kapusiów w dzisiejszej Polsce którzy sa za "zaoraniem IPN" i za tzw."patrzeniem w przyszłość".. Nie chcą ujawnienia faktów że okazali się szmatami co za talon na malucha - sprzedawali przyjaciół.. Chcą uchodzić za "przyzwoitych ludzi"..
Dziś mogą spać spokojnie - FOKi czuwają.. Front Obrony Kapusiów od 1990 walczy z każdym kto chce żeby w Polsce było czyściej.. Ostatnim obiektem ataku są Cenckiewicz i Gontarczyk z IPN.. Niedługo ma się ukazać książka o TW.Bolek , to wywołuje w FOKach paroksyzmy agresji.. Towarzysze napisali nawet List w obronie czci Człowieka Co W Pojedynkę Temi Rencyma Rozwalił Komunizm...
Książki nie ma jeszcze na rynku - a już "autorytety" wiedzą że jest gie warta..
No cóż Adaś M. ma jakieś zdolności profetyczne... I wiedzę z archiwum SB nabytą podczas kilkumiesięcznego buszowania w tym "szambie" jak określa materiały SB.. Przesiąkł w tym archiwum do szpiku kości..
Dzisiejsze ataki środowiska "autorytetów" na IPN wskazują że historycy z IPN robią dobrą robotę.. FOKi są wściekłe - bo nie mają nad nimi kontroli - a to dla ludzi przyzwyczajonych do tego że rozdają "świadectwa moralności" konfidentom SB , za dużo..
Do momentu otworzenia archiwów służb PRL - armia konfidentów jest w miarę bezpieczna.. Jeszcze tylko FOKi postarają się "zaorać" IPN - i będzie dla delatorów - "święty spokój".. No może nie tak do końca - bo nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się jakiś starszy pan z kwitami i zażąda czegoś... Chociaż.. W sumie to już ci panowie od 1990 odwiedzili sporą część swej trzódki - więc i zdziwienia wielkiego nie będzie jak się przypomną..
Mam nadzieję że FOKi połamią sobie zęby na IPN.. Bo jeśli zdołają rozwalić ten Instytut - to...
Trzeba walczyć żeby IPN się uchował i żeby nie zatriumfowały FOKi..





Komentarze
Pokaż komentarze (13)