galopujący major galopujący major
20
BLOG

Prośba o pomoc do naszej prawicy

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 24

Od pewnego czasu wydaje mi się, że jestem  jakiś genetycznie niekompletny. Nie wiem czy to za dużo czytania Wyborczej, codzienne modlitwy do obrazu Michnika, a może noszenie tej koszuli z Che Guevarą. Nie wiem, ale ni cholery nie mogę znaleźć tego narządu, co to potrafi tłumaczyć z czwartorzeczpospolitowego na nasze. Wiem, że taki narząd istnieje gdzieś tkwi z tyłu głowy, oczywiście w prawej części mózgu i pozwala na błyskawiczne zrozumienie tego co mówią najprawdziwsi bohaterzy.

Nie potrafiłem zrozumieć,  że socjalizm to ustrój hołoty dla hołoty.  Dla mnie to obraza tych którzy żyli w PRL-u i odbudowali  powojenną Polskę mimo iż w kraju panował socjalizm.

Nie potrafiłem też zrozumieć skrótu  myślowego Macierewicza . Okazuje się, że zdanie iż  większość dawnych ministrów spraw zagranicznych była agentami sowieckich służb specjalnych” nie oznacza tego, że większa część ministrów to agenci Rosji sowieckiej.

Próbowałem zrozumieć ze wszystkich sił co na myśli miała Pani Prezydentowa gdy podpisała list przeciwko antyaborcyjnym zmianom w konstytucji. Pan premier mówił, że ktoś coś jej tam wmówił, a dziś w najfajniejszej gazecie w Polsce znowu przeczytałem, że ona twierdzi, iż zdania nie zmieniła.

Co jest do licha?No i na koniec okazało się, że gdy Igor Janke pisze, iż Geremek "utrudnia negocjacje" bo "chce aby Polsce się nie powiodło" gdyż liczy na "aprobatę na europejskich salonach" to nie zarzuca mu zdrady.

Powiedzcie mi drodzy gdzie mogę sobie przeszczepić u jakiegoś (oczywiście nieskorumpowanego) lekarza ten narząd do rozumienia waszych prawicowych myśli.  Reguły interpretacyjne języka polskiego okazują się bowiem niewystarczające. Nie wiem czy to co ktoś powiedział czy napisał to rzeczywiście powiedział czy napisał, czy mi się tylko wydaje. Nie wiem jak was zrozumieć.

Dla mnie salonowego głupka ten poziom abstrakcji to intelektualnie zbyt wyrafinowane progi. Jam prawie wykształciuch…

No jak towarzysze pomożecie?  

 

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka