"Postęp, nauka, demokracja - to pięknie brzmi. A co się za tym kryje? Wstrętny żydowski duch. Wstrętne pałkarstwo, przed którym się wzdragasz, to w rzeczywistości piękna walka o uwolnienie narodu z żydowskich więzów. Pomyśl tylko: spotykasz Żyda czy komunistę gdzieś w ciasnym miejscu. Walisz! Walisz żelazem prosto w zęby. Tylko się, maminsynku, nie cofnij!".
Jak podaje filosemicka (a jakże!) Gazeta Wyborcza jest to cytat z ulotki zatytułowanej "Walka", która w styczniu 1937 r. krążyła na polskich uczelniach. Sygnowana była mieczykiem Chrobrego - symbolem radykalnej prawicy.
Mieczyki Chrobrego to odznaka ustanowiona przez Romana Dmowskiego, symbol jaki przyjęli działacze przedwojennego, skrajnie prawicowego Obozu Wielkiej Polski (OWP).Po 1989 r. mieczyki Chrobrego noszone były dumnie w klapie przez działaczy Ligi Polskich Rodzin i innych tzw. „organizacji narodowościowych” Restaurowano też sam Obóz Wielkiej Polski. Działacze OWP zapewne czując się spadkobiercami „chlubnej” tradycji przedwojennego OWP, z dumą zaczęli też prezentować się z owym znakiem.
Tymczasem mieczyk Chrobrego został uznany przez PZPN (po konsultacji z antyrasistowskim „Nigdy Więcej”) za symbol faszystowski i jako taki zakazany na stadionach piłkarskich.
W obronie mieczyka stanął nie tylko przedstawiciel LPR, ale również pierwszy znawca endecji, Sama Jego Inteligenckość – RafałA.Ziemkiewicz. Rafciu wspierając się na Janku Bytnarze „Rudym”, Reymoncie i Grabskim jako ikonach ONR-u, nie widzi nic złego w mieczykach Chrobrego. Oczywiście każdy, kto czytał Michnikowszczyznę wie, że Rafciu broni narodowców ze względu na takie, a nie inne polityczne wybory swoich przodków. Podobnie było gdy bronił wujka z PAX-u, zupełnie zaś inaczej gdy chodziło o ojca Agnieszki Holland. Obrona mieczyków oparta jest na tej samej strategii, jaką przyjęli wszechpolscy- czyli na analizowaniu pochodzenia i znaczenia historycznego konkretnego symbolu. Tymczasem jak zauważyła część komentatorów pod felietonem Rafcia, takie rozumowanie może doprowadzić do takich absurdów, że swastykę uzna się za prasłowiański symbol, a „sieg hiel” za pozdrowienia z czasów rzymskich. W kompletnej szmirze jaką jest filmowa adaptacja „kodu Leonarda da Vinci” jest taka scena, gdy Tom Hanks pyta się studentów co oznaczają poszczególne symbole. Potem zaś wprawia ich w zdumienie wskazując całkowicie niewinny rodowód poszczególnych oznaczeń, dziś powszechnie uważanych za niedopuszczalne. Ale jest jeszcze coś, otóż gdyby mieczyki chrobrego używane były tylko przez brygadę Romana, to od biedy można by owe mieczyki prezentować. Tymczasem ów symbol używany jest przez towarzystwo jawnie antysemickie.
Módlmy się też za wiarołomnych Żydów, aby Bóg i Pan nasz zdjął zasłonę z ich serc, by i oni poznali Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Wszechmogący, wieczny Boże, który także żydowskiej wiarołomności od miłosierdzia Twojego nie odrzucasz, wysłuchaj prośby nasze, które za ten lud zaślepiony zanosimy, aby poznawszy światło Twojej prawdy, którą jest Chrystus, z ciemności swych wybawieni zostali.
To fragment jednego z przekładów „wielkopiątkowej modlitwy za Żydów w mszale rzymskim” autorstwa samego papieża Piusa V (1504-572).
Tekst modlitwy został skserowany i powieszony na drzewie w Hrubieszowie. Autorem był jakiś OWP-owiec. Można oczywiście uznać, że ów młodzian doznał mistycznego doznania, jest wielbicielem średniowiecznych modlitw i chciał się swoją radością podzielić z bliźnimi. Można, tak jak można uznać, iż publikowanie sbekich – fałszywek przez Łysiaka świadczy o tym, że dla Łysiaka tylko prawda jest ciekawa. Ale ja swym lewackim umysłem postrzegam to jako wyjątkowo toporną próbę publikowania antysemickich treści, pod przykrywką autorytetu papieża. Toporny jest tez żarcik jaki znalazłem na blogu jakiegoś OWP-owca:
Choćby te dwa fakty świadczą o tym, że ci którzy dziś noszą mieczyki chrobrego, to nie są ani nobliści, ani bohaterscy harcerze tylko typowe antysemickie bydło. A jak chcesz wykopać rasizm i antysemityzm ze stadionów, to na obecność symboliki tych Panów zezwalać się nie powinno.
P.S. zupełnie czymś innym i podkreślam skandalicznym jest brak zakazu posługiwania się symbolami totalitaryzmu komunistycznego.
Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email:
gamaj@onet.eu
About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best
His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka