Wyobraźmy sobie, że nie byłoby tych wszystkich newsów, tej całej medialnej otoczki tej tragedii. Wyobraźmy sobie, że media podały zwyczajny komunikat o katastrofie, podając liczbę ofiar, miejsce i mapkę. Co byście powiedzieli?
Ale właściwie nie jest ważne co wy byście powiedzieli, ale to co czułyby rodziny ofiar. Na całym świecie medialny przekaz jest tak urządzony, że rodziny ofiar to właśnie z mediów dowiadują się najwięcej o katastrofie. To media są pasem transmisyjnym, to media informują, to właśnie dzięki medialnym nagłośnieniu pomoc charytatywna bywa tak pokaźna.
Ale niektórym to nie pasuje? Bo media urządzają show. Owszem urządzają, a ponieważ tabloidyzacji przekazu uniknąć nie sposób, biorę ten show z dobrodziejstwem inwentarza, bo bez tej transmisji tragedia dla rodzin ofiar byłaby jeszcze większa.
Jednocześnie ze zdziwieniem zauważam (pisałem o tym w poprzednim, może zbyt emocjonalnym poście), że o ile oskarżenia o robienie show gładko przechodzą w stosunku do mediów (zwłaszcza TVN.24) o tyle mało kto potrafi wprost napisać, że polityczne show mogą robić tam politycy. Nie potrafię znaleźć argumentów na potrzebę wizyty prezydenta Kaczyńskiego, który odwiedzi ofiary jeszcze przed (sic!) ich rodzinami. Nie widzę potrzeby płacenia za taka wizytę przez podatników skoro ta kwota mogłaby być o niebo lepiej wykorzystana. Gdyby jeszcze wypadek wydarzył się gdzieś na światowej prowincji, to może wizyta prezydenta by zdopingowała miejscowe władze do pomocy. Ale to było we Francji, teraz prezydent wraz z ochroną plącze ordynatorom po nowoczesnych OIOM-ach . Spytajcie lekarzy czy są zachwyceni.
Niektórzy twierdzą, że skoro przybywa premier Francji to i polski prezydent powinien przybyć. Oczywiście to, że premier Francji też jest tam potrzebny tak jak nasz prezydent nikomu do głowy nie przychodzi. Ja akurat osobiście wolałbym tam zobaczyć ministra zdrowia, który dodatkowo jako profesor medycyny z ogromnym lekarskim autorytetem, potrafiłby uspokoić rodziny ofiar i porozumiałby się co do transportu tych chorych, którzy się do tego nadają.
Prezydent Polski pewnie chce dobrze, tak jak chciał dobrze gdy razem z całym tłumem polityków biegał po Chorzowie w kaskach w świetle kamer. Chciał dobrze, ale wyszło niesmacznie.
Ale tak jak media muszą o sytuacji informować na bieżąco, tak prezydent może zostać w domu i tu na miejscu organizować pomoc charytatywną. Tam we Francji pomóc nie pomoże a może tylko przeszkodzić.
P.S. Gdyby pojechał Kwachu to zdania oczywiście bym nie zmienił, choć skoro nie przyleciał na miejsce wypadku autobusu z pielgrzymami z Białegostoku ( 12 osób zginęło w płomieniach) to raczej by nie poleciał.
P.S.2. W TVP zmieniają ramówkę, osobiście nie ma nic przeciwko temu



Komentarze
Pokaż komentarze (36)