galopujący major galopujący major
24
BLOG

Dziennikarze to ponoć hieny, bo przecież nie politycy

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 36

 

Wyobraźmy sobie, że nie byłoby tych wszystkich newsów, tej całej medialnej otoczki tej tragedii. Wyobraźmy sobie, że media podały zwyczajny komunikat o katastrofie, podając liczbę ofiar, miejsce i mapkę. Co byście powiedzieli?

Ale właściwie nie jest ważne co wy byście powiedzieli, ale to co czułyby rodziny ofiar. Na całym świecie medialny przekaz jest tak urządzony, że rodziny ofiar to właśnie z mediów dowiadują się najwięcej o katastrofie. To media są pasem transmisyjnym, to media informują, to właśnie dzięki medialnym nagłośnieniu pomoc charytatywna bywa tak pokaźna.

Ale niektórym to nie pasuje? Bo media urządzają show. Owszem urządzają, a ponieważ tabloidyzacji przekazu uniknąć nie sposób, biorę ten show z dobrodziejstwem inwentarza, bo bez tej transmisji tragedia dla rodzin ofiar byłaby jeszcze większa.

Jednocześnie ze zdziwieniem zauważam (pisałem o tym w poprzednim, może zbyt emocjonalnym poście), że o ile oskarżenia o robienie show gładko przechodzą w stosunku do mediów (zwłaszcza TVN.24) o tyle mało kto potrafi wprost napisać, że polityczne show mogą robić tam politycy. Nie potrafię znaleźć argumentów na potrzebę wizyty prezydenta Kaczyńskiego, który odwiedzi ofiary jeszcze przed (sic!) ich rodzinami. Nie widzę potrzeby płacenia za taka wizytę przez podatników skoro ta kwota mogłaby być o niebo lepiej wykorzystana. Gdyby jeszcze wypadek wydarzył się gdzieś na światowej prowincji, to może wizyta prezydenta by zdopingowała miejscowe władze do pomocy. Ale to było we Francji, teraz prezydent wraz z ochroną plącze ordynatorom po nowoczesnych OIOM-ach . Spytajcie lekarzy czy są zachwyceni.

Niektórzy twierdzą, że skoro przybywa premier Francji to i polski prezydent powinien przybyć. Oczywiście to, że premier Francji też jest tam potrzebny tak jak nasz prezydent nikomu do głowy nie przychodzi.  Ja akurat osobiście wolałbym tam zobaczyć ministra zdrowia, który dodatkowo jako profesor medycyny z ogromnym lekarskim autorytetem, potrafiłby uspokoić rodziny ofiar i porozumiałby się co do transportu tych chorych, którzy się do tego nadają.

Prezydent Polski pewnie chce dobrze, tak jak chciał dobrze gdy razem z całym tłumem polityków biegał po Chorzowie w kaskach w świetle kamer. Chciał dobrze, ale wyszło niesmacznie.

Ale tak jak  media muszą o sytuacji informować na bieżąco, tak prezydent może zostać w domu i tu na miejscu organizować pomoc charytatywną. Tam we Francji pomóc nie pomoże a może  tylko przeszkodzić.

P.S. Gdyby pojechał Kwachu to zdania oczywiście bym nie zmienił, choć skoro nie przyleciał na miejsce wypadku autobusu z pielgrzymami z Białegostoku ( 12 osób zginęło w płomieniach) to raczej by nie poleciał.

P.S.2. W TVP zmieniają ramówkę, osobiście nie ma nic przeciwko temu

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka