Oburza się Ania Jarecka , Małyszowa chce do polityki a nie chce np. stać w garach, a to feminazistka albo kobieton.
Nie to co nie przymierzając piosenkarz Cugowski, w końcu to mężczyzna. Małyszowa co prawda nie jest ruskim agentem, żoną politycznego mordercy, czy też wysługującym się komunistom posłem na sejm PRL. Nie ma więc szans aby być przez PiS chwalona lub znaleźć się na ich listach.
Oczywiście gdyby Małyszowa wystartowała jakimś cudem z list PiS nazwane to by było majstersztykiem politycznym i kolejnym udanym zagraniem braci.
Ale, że to pomysł PO, to cóż wiadomo bez sensu.
Osobiście nie mam zbyt dużego mniemania o umiejętnościach politycznych Izabeli Małysz, ale jako salonowa lewica cieszę, się że kobiety zaczynają powoli rozumieć, że polityka to nie tylko świat mężczyzn.
Z dwojga złego zawsze wolę Małyszową niż Sobecką, ale jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)