Wszelki duch Pana Boga chwali Janek Pospieszalski znów w salonie. Trudno się z Panem Jankiem nie zgodzić jakoby to Radio Plus i Gazeta Polska, a nie TVN Tomasza Lisa pokazały Polakom pijanego Kwaśniewskiego w Charkowie. W końcu ówczesny zasięg i nakład tych mediów był tak wielki, że nawet TVN nie mógł sprawy zamieść pod dywan. Skoro w największym polskim radiu-Radiu Plus mówiła o tym sama Marysia Przełomiec, a Gazeta Polska walała się po Sejmie, to nie ma siły musiało o tym mówić pół Polski. Nie od dziś wiadomo, że o każdym, nawet najdrobniejszym poselskim pijaństwie nasi wybrańcy od razu informują swoich wyborców. I dlatego Tomasz Lis przestraszony społecznym rumorem ocenzurował taśmy telewizyjne i najprawdopodobniej przypadkiem puścił je na antenie. Tej zdrady nigdy mu nie wybaczymy.
Ludzie zorientowani na sukces już tak nie chleją mówi Pan Janek i kolejny raz trzeba przyznać mu rację. Co prawda niektórzy sprzedajni naukowcy twierdzą, że zamiast chlania ci ludzie ostro ćpają, bo przyroda nie znosi próżni, a młodzi zorientowani na sukces pod wpływem kazań papieskich od tak się nie zmienili, ale tą tezę spokojnie nazwać możemy idiotyzmem roku.
Całe zamieszanie wokół Kwaśniewskiego to z pewnością gwóźdź do jego trumny. W końcu skoro nie zaszkodziło mu pijaństwo na grobach żołnierzy, to z pewnością zaszkodzi mu pijaństwo na wykładach.Ale nie zaprzątajmy sobie już głowy tym sowieckim okupantem, tylko zobaczmy co się dzieje u naszego Pana Prezydenta.
Otóż do Stanów Zjednoczonych zawitał nie tylko przywódca Sarmatów, w towarzystwie Picilepki Nelly R., ale także przywódca Persów niejaki Ahmadineżad. Niektórzy twierdzą, że ten irański prezydent dostępuję większych honorów, bo ciągle o nim głośno w mediach, a i tu i ówdzie wygłasza jakieś wykłady. Sprawa jest dosyć banalna ale nigdy dość prostowania bzdur i pomówień. Prezydenta Kaczyńskiego nie ma w mediach, gdyż postępy nauki języka polskiego wśród dziennikarzy i profesorków choćby z Ivy Legaue, nie są na tyle niezadowalające, że trudno aby głowa Państwa po jakiś Harvardach czy innych uniwerkach swego zacnego głosu udzielała.
Poza tym cele tej wizyty są inne. I tak Picilepka Nellly R. może przekonywać Polonusów dlaczego komuna była dobra i jakie zalety niesie za sobą aborcja na życzenie. Te najnowsze osiągnięcia już dziś wywołują żywiołowe reakcje w Nowym Jorku, a nawet w salonie. Przykładowo, przyjaciel Maryli. Freemana i Free Your Minda - niejaki Steef, zdobył się nawet na odwagę i zapytał Romana Kurkiewicza „ ruchałeś? Chyba Biedronia”
Strach pomyśleć jak wielkiego przełomu dokona ta wizyta na amerykańskiej ziemi. Amerykanie zresztą doceniając nasz wkład w cywilizowanie ich obywateli dlatego już dziś nas rozpeiszczają. Weźmy chociaż strongmena Pudzianowskiego, który wspominając swoje niedawne zwycięstwo w Los Angeles, mówi o tym jak go Amerykanie specjalnie dopingowali (zawody ustawiono pod Amerykania) a także jakie przygotowali niespodzianki gdy ten był już na podium (nie puścili hymnu i odwrócili flagę).
Zwłaszcza za te odwrócenie flagi należą się dodatkowe brawa, w końcu kto by pomyślał, że Amerykanie tak uważnie śledzą to co się w Polsce dzieje, że aż dostrzegli najnowszą naszą modę w oflagowywanie prezydenckich limuzyn.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)