Przełom roku obfitował w wiele zdarzeń cudownych, jak choćby w noworoczne orędzie prezydenckie o miłości, przez co teraz niezależnym dziennikarzom po prostu nie będzie już wypadało publicznie śmiać się retoryki miłosnej. Tak jak swego czasu nie wypadało im się śmiać z miłosnych blogowych uniesień Kazia „premiera” Marcinkiewicza, ani słusznie cudownych gospodarczych recept na 3 milion mieszkań. Bo zdecydowanie powinniśmy odróżniać śmiech republikański od śmiechu wolteriańskiego, zwanego krytykanctwem i tanim szyderstwem.
Ale przełom roku dał nam również objawienie literackie w postaci bloga komunistycznego niejakiego Rolanda Butrinasa, co wywołało szok u salonowych zwolenników wolności słowa.
I choć sama treść bloga w wersji pierwotnej jeszcze przed zmianami to, poza nazwą i linkami po prostu typowy blog socjalistyczny bez błyskotliwych odkryć o prawackich siostrach w burdelu(czy jakoś tak), to jednak mimo wszystko czujność prawicowych towarzyszy zasługuje na najwyższy szacunek.
I tak choćby wolnościowy endek Jewropejczyk postuluje komunistów odizolować od społeczeństwa w zakładzie dla obłąkanych, menstruacyjny doktorant Trystero zapowiedział kapowanie do prokuratury, zaś nowy zarządca salonu, niejaki Emisariusz IV RP, w imieniu milionów zażądał od Igora Janke usunięcia konta w salonie. Przy czym dodał, że: to jest ULTIMATUM, ŻĄDANIE, a nie uprzejma prośba i spróbuj się postawić... STANIESZ SIĘ WROGIEM POLSKI JAK STALIN, PUTIN!!!
Jak więc Igor Janke nie mógł ulec temu żądaniu, zwłaszcza po tym jak sam z gęby zrobił cholewę przy ultimatum dla Paliwody. Zwłaszcza, że szef salonu powołał się na Konstytucję, choć ta nie zabrania głoszenia poglądów komunistycznych, lecz jedynie odwoływania się do jej totalitarnych metod i praktyk.
Oczywiście taką totalitarną metodą nie było słynne już salonowe nawoływanie do strzelania do lewaków, tak jak z kolei totalną ubecką metodą był donos na autora tego apelu.
Przy okazji zaś słusznych donosów i kolegi Trystero, oczywiście kodeks karny penalizuje propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustrój państwa, więc bloger Trystero będzie musiał w swym donosie dokonać śmiałej egzegezy bloga Butrinasa, gdzie udowodni, że naiwne nawoływanie do demokracji ludu przez czerwonego Rolanda propaguje totalitaryzm. Cóż, z pewnością mu się to uda.
Ale najgorsze co miało miejsce w tej sprawie, to fakt, że przy okazji pomówiono pewnego sympatycznego austriackiego malarza, do którego przyrównywano odrażającego Butrinasa. A przecież jak stwierdził bloger Waits: Hitlerowcy to przy komuchach Himalaje humanitaryzmu.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)