Gdyby nie złote myśli Igora Janke na stronie głównej salonu, mało kto mógłby się zorientować, że właśnie co niektórzy w salonie obchodzą, jakieś dosyć istotne święto katolickie, ponoć prawie tak ważne jak Święto Trzech Króli, które w przeciwieństwie do tzw. Wielkiego Piątku, być może niedługo będzie dniem wolnym od pracy.
Oto bowiem znana i kochana Maryla, jak co dzień, czerpie garściami z dorobku innych portali, Bazak Artur tradycyjnie reklamuje swoją gazetę, a Free Your Mind krzyczy na Radę Europy, rzekomo mającą coś wspólnego z Unią Europejską . Kolega Wyrus zaś, być może nawet przeżywając zmartwychwstanie Jezusa, daje słuszny odpór polityce adminów, którzy w ten święte dni, promują gnioty wszędobylskiego Azraela.
Tymczasem wydawałoby się, że to właśnie ateiści, agnostycy i inne pokraczne, przyziemne twory, powinny cierpieć w te święta, nic dla nich nie znaczące, zamiast z rodziną przeżywać boleści piątkowego ukrzyżowania i takoż radować się z niedzielnego zmartwychwstania Pańskiego. Niestety jest chyba dokładnie odwrotnie. Poza paroma wyjątkami, niewierząca hołota ewidentnie zamilkła, a katolickie watahy krążą po sieci, szukając każdego kto im prowokacyjnie przerwie przeżywanie misterium Pańskiego na politycznych blogach w salonie.
Być może więc rodzi się nowa, bynajmniej nie świecka, lecz religijna tradycja, gdzie drogę krzyżową będzie się odbywać nie w kościołach, lecz po internetowych lewackich myślach grobowych, słusznie się oburzając na to, że się w nasze katolickie święta panoszy lewackie bydło, zamiast, tak jak my, przeżywać mękę Pańską, choćby pisząc o powiernictwie pruskim.


Komentarze
Pokaż komentarze (61)