No i opadły maski. Platforma chce prywatyzować szpitale. Jak to prywatyzować – oburzają się prawicowi zwolennicy wolnego rynku. Tak po prostu prywatyzować? Szpitale powinny być nadal państwowe – krzyczą i walą w stół, aż im dzieła zebrane Miltona Friedmana w szwach swych pękają. Czy to, za przeproszeniem, ma być ten wolny rynek – pytają. Szpitale prywatne? Leczenie za pieniądze?
Na szczęście liberałów z PiSu można już uspokoić. Prywatyzacja – nie. Komunalizacja – tak. Nie mylić, rzecz jasna, z komuną. Liberałowie z PiSu i Platformy nie lubią tego słowa, zdaje się, że ma coś ono wspólnego ze wspólną własnością. A oni preferują własność prywatną.
Szpitale nie będą zamykane, bo się zmieni właściciel - grzmi poseł Chlebowski - teraz to samorządy przejmą szpitale. Uff, jak dobrze – musieli odetchnąć liberałowie z PiS. Przynajmniej część szpitali dostanie się w nasze, samorządowe ręce, więc pacjenci mogą już spać spokojnie. Choć lepiej jednak jakby spali u siebie w domu.
Szpitale nie będą zamykane, bo samorządowi nie pozwolą na to mieszkańcy - konkluduje poseł Chlebowski. I do tego obowiązkowo przekształci się je w spółki prawa handlowego - dodaje minister Kopacz.
Tylko co wedle kodeksu spółek handlowych będzie musiał zrobić zarząd szpitala, gdy szpitalowi zagrozi bankructwo?


Komentarze
Pokaż komentarze (14)