galopujący major galopujący major
24
BLOG

Transmisji obrad nie będzie

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 15

Nie będzie w TVP transmisji na żywo z obrad komisji śledczej w sprawie śmierci Barbary Blidy. Widać coś się w końcu w gmachu na Woronicza zmieniło na lepsze, a bezpartyjny i apolityczny prezes Urbański wreszcie zrozumiał co to jest ta słynna misja publiczna.

Dotychczas sądzono, że owa misja polega głównie na tym, żeby liberalni dziennikarze z Rzeczpospolitej, którzy na co dzień socjalistycznym abonamentem się brzydzą, mogli do święta, za świadczenie usług Panu prezesowi, z tego właśnie abonamentu uzyskać godziwą zapłatę. Byli też tacy, którzy uważali, że misja polega na tym, by udowadniać kibicom sportowym, że to Puchar UEFA, a nie Liga Mistrzów, tudzież Mistrzostwa Europy, są tą wysublimowaną formą rozrywki. Wszak nie sztuka jest fascynować się Manchesterem UTD, sztuką jest fascynować się Zenitem Petersburg. Kto wie, być może więc niedługo mecze pokazywane będą w TVPKultura.

Ale tak było kiedyś. Teraz prezes Urbański, zrozumiał, że widzów trzeba po prostu wychować. W świecie tylu zewnętrznych pokus i niegodziwości, ktoś musi, niczym siostry Urszulanki w bibliotece, wskazać co należy oglądać, a czego zdecydowanie się trzeba wystrzegać. W tym właśnie celu Pan prezes zdecydował, że nie będzie transmisji z obrad komisji, bo po pierwsze w świetle ostatnich białoruskich wybryków  ABW, sprawa jest trzeciorzędna, po drugie trzeba by ograniczyć pasmo telewizji edukacyjnej, a po trzecie Blida przecież nie żyje, więc co tu wyjaśniać. Wszak Komisja jej życia nie zwróci.

Ktoś powie, że widzowie mogą przechytrzyć Pana prezesa, przełączając na inny kanał. Tyle, że przecież nadal obowiązuje bojkot obcych nam mediów. Owszem, wciąż zalewani jesteśmy informacjami z kogo to się śmiano w „Szkle Kontaktowym” i w jaki sposób telewizja Waltera dyscyplinuje Donalda Tuska. Ale to nie znaczy, że bojkotu nie ma. On jest, tyle tylko, że trwa do popołudnia, gdy bojkotujący są w pracy. Albo gdy są w Bieszczadach.

Ale nawet przy tak żelazną ręką prowadzonym bojkocie, przechytrzyć prezesa Urbańskiego się nie da. Wszak obrady komisji prowadzone są właśnie w godzinach  przedpołudniowych, gdy bojkot w swej intensywności trwa bodaj w najlepsze. I w ten właśnie sposób Pan prezes, ustrzeże nam, najlepszą tkankę narodu, przed degeneracją, wychowa ją i uczuli na przykłady manipulacji. Bo z pozostałej reszty widzów nic już  dobrego nie będzie. Byle więc tylko dawali pieniądze na abonament, bo inaczej nawet tej lepszej części, się Panu prezesowi nie uda wychować.       

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka