Nie wiem czy radio Erewań jeszcze nadaje, ale jeżeli tak, to czym prędzej powinno zewrzeć własne szeregi, gdyż właśnie co wyrosła mu konkurencja. I to nie byle jaka, bo w osobie samego Gniewomira Świechowskiego.
Otóż, jak się okazuje redaktora Świechowskiego z korytarza doszły słuchy, tudzież z jego informacji wynika, iż nie tylko Hanna Lis uprawiała prowałęsową agitkę podczas emisji Wiadomości, ale nie pozwoliła także emitować programu o reprywatyzacji. Ten miał być bowiem, zdaniem Pani Hani, antyrządowy i zmanipulowany. Tymczasem, wedle Dziennika, to nie Pani Hania miała manipulować, tylko Panią Hanią manipulowano, chcąc puścić w TVP materiał zawierający jedną wypowiedź rzecznika rządu i aż cztery strony przeciwnej. Mało tego, tak świetnie, profesjonalnie, niemalże czwartorzeczpospolitowo zredagowany news, miał jednocześnie wypchnąć informację, o jakimś tam kwicie, który rzekomo miał być dla Wałęsy korzystny.
Słowem nie wiadomo czy to kowal zawinił a cygana powiesili, czy może konia kują a żaba nogę podstawia, czy na placu czerwonym auta rozdają, czy rowery kradną, nic nie jest takie jak się wydaje, dżungla luster wokoło, rzeczywistość miesza się z fikcją i tylko redaktor Świechowski czujnie trwa na posterunku, dzierżąc sztandar prawdy. Jak to na prawicy. Ciągle im coś tam musi łopotać.
Po słynnym molestowaniu tornistra i wkładaniu taśm prawdy w majtochy to już druga akcja informacyjna kolegi Gniewka, który powoli staje się pasem transmisyjnym, dla newsów, które z jakiś (zapewne spiskowych) powodów nie mogą ujrzeć światła dziennego w posępnych redakcjach. Złośliwi mogą twierdzić, że być może dlatego, iż owe newsy, dziwnym trafem, zawierają informacje tylko od jednej strony. No i nie każda gazeta ma ochotę, by tak jak Gniewomir, po kilku godzinach od ujawnienia „skandalu”, z rozbrajają szczerością przyznać, że jednak sprawa nie jest tak oczywista.
Redaktor Świechowski, który jak widzimy ze źródłami jest za Pan brat, głośno się dziwi skąd gazeta.pl ma tak dokładne informacje. I rzeczywiście, podejrzewanie że największy w kraju dziennik opinii ma swych informatorów w TVP, jest naiwnością. Tak jak wręcz infantylne jest podejrzewanie, że takowych nie ma redaktor Świechowski.
Źródło Pana redaktora, dokładnie informuje go, kto, kogo, gdzie i kiedy. Moje zaś źródło wewnętrzne, zlokalizowane gdzieś w okrężnicy, burczy z kolei, że ktoś w TVP potrzebował jelenia, by sprzedać mu własną historię. I jak widać jelenia takiego znalazł.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)