Nie wiem czy Boruc po tym meczu zagra w Milanie czy Bayernie Monachium. Wiem, że jak na razie broni najlepiej w całym turnieju. Niestety, w następnym meczu znów będzie się musiał gimnastykować. I pewnie wyciągać piłkę z siatki.
To był jeden z najdziwniejszych meczów reprezentacji jaki mi dane było w życiu oglądać. Pierwsza połowa to był po prostu koszmar. Powinniśmy spokojnie przegrywać 3: 0. A może i więcej. Ale strzeliliśmy gola. Ze spalonego. Jakoś nikt nie wyzywa sędziego, gdy ten się na naszą korzyść pomylił.
Potem było już lepiej, momentami nawet przyzwoicie. Przy karnym nas oszukano. Ale ten karny tylko przesłania nasze szczęście, nasz ogromny fuks z pierwszej połowy. My powinniśmy ten mecz przegrać i to różnicą kilku bramek.Sakiewicz już wie kto zawinił. Z Niemcami - PZPN, a z Austrią jacyś bliżej nieznani inwestorzy. A prawda jest taka, że gramy obrzydliwy futbol i gdybyśmy sobie nie załatwili Brazylijczyka, to na naszą grę nie dałoby się patrzeć.
PS Tradycyjnie prawicową hołotę uprasza się nie o komentowanie.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)