Streszczenie:
- bo dla mnie liczą się standardy i dobro Polski, nie mylić z dobrością i donaldyzacją.
Wassermann przed komisją: Jestem na miejscu Chlebowskiego
wyborcza.pl/portrety/1,105880,7402452,Wassermann_przed_komisja__Jestem_na_miejscu_Chlebowskiego.html
„15.28 10-minutowa seria pytań posła Urbaniaka trwa już ponad pół godziny.
15.12 Poseł PO dopytuje o kontakty Wassermanna z Przemysławem Tomaszewskim i Pawłem Łataczem ze spółki Casinos Poland, z którymi miał się spotkać, gdy był ministrem. W Casinos Poland zatrudnienie znalazł w listopadzie 2007 r. Zbigniew Macioszek, były doradca Wassermanna. Poseł Urbaniak nie rozumie, dlaczego ludzie z branży hazardowej mieli spotykać się z koordynatorem służb specjalnych. - Nie Pan pierwszy nie rozumie kompetencji koordynatora - wyjaśnia Wassermann” http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7401515,Kempa_i_Wassermann_przed_komisja_hazardowa__NA_ZYWO_.html
„Prokuratorom trzęsły się ręce ( … )
czekała tych 7 godzin pani Beata Kempa(…)
Ale do rzeczy - oto fragment tekstu źródłowego, z którego wynika wyraźnie jaka jest różnicxa między PO i PiS-em:
przesłuchanie pana posła Zbigniewa Wassermanna
Biuletyn Nr 3185/VI kad. 28.12.2009 r. 5.01.2010 r.
„56 NR3185/VIKAD. KOMISJAŚLEDCZA DO ZBADANIA SPRAWY PRZEBIEGU PROCESU LEGISLACYJNEGO USTAW NOWELIZUJĄCYCH USTAWĘ OGRACH IZAKŁADACHWZAJEMNYCH 28.12.2009
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
Ale rozumiem, że pan nie był szefem ABW ani AW, tylko koordynatorem służb specjalnych?
Świadek Zbigniew Wassermann:
Także nadzorującym i kontrolującym…
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
Ach, tak?
Świadek Zbigniew Wassermann:
…a z ustawy, która jest aktem prawnym znacznie wyższego rzędu niż rozporządzenie,
wynikają dalej idące kompetencje. Zachęcam do tej lektury, bo może warto.
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
Mam ją ze sobą. A to z jakiego powodu ci trzej panowie prezesi pojawili się u pana, a nie w ABW ani w AW?
Świadek Zbigniew Wassermann:
Tak naprawdę to ja ich nie zapraszałem, w związku z tym pytanie jest dla mnie trudne. Uznali, że reakcja do mnie będzie skuteczna. Skierowałem ich tam, gdzie właściwy był minister do tego działania.
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
No bo pan udziela różnych odpowiedzi w różnych momentach. Bo raz mi pan udzielił odpowiedzi, że ta wizyta była spowodowana tym, że był zagrożony, bezpieczeństwo państwa, i wspomniał coś pan o terroryzmie. Później pan mówił o zagrożeniu ekonomicznym państwa. A dlaczego pan Tomaszewski, gdy to jest oczywiste – a z pewnością dla prezesa spółki handlowej zależnej od Skarbu Państwa jest oczywiste, komu podlega – nie był u ministra infrastruktury, tylko zgłosił się do pana?
Świadek Zbigniew Wassermann:
Panie przewodniczący, proszę o uchylenie tego pytania. Ono jest właściwe do pana Tomaszewskiego.
Przewodniczący poseł Mirosław Sekuła (PO):
Rozumiem, że pan je zada również panu Tomaszewskiemu.
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
Z pewnością zadam je panu Tomaszewskiemu, natomiast dla mnie jest oczywiste, jeśli ktoś wykorzystuje czas ministra rządu Rzeczypospolitej Polskiej, to jedno z podstawowych pytań, jakie pan Wassermann wówczas powinien zadać: Dlaczego panowie przyszli do mnie?Więc oczekuję na pytanie odpowiedzi, jak ci panowie się usprawiedliwili. Dlaczego w sprawie kłopotów finansowych spółki hazardowej zgłosili się do koordynatora służb specjalnych?
Świadek Zbigniew Wassermann:
Jeszcze raz odsyłam do tych panów, ponieważ ja nie wiem. Ja zapytałem: W jakiej sprawie panowie przyszli? Panowie powiedzieli, w jakiej. Odesłałem ich do ministra infrastruktury.
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
I nie zadał im pan pytania: Dlaczego do mnie? A dlaczego nie do ministra zdrowia?
Świadek Zbigniew Wassermann:
Panie pośle, nie byłem wówczas członkiem komisji hazardowej. Bardzo proszę, panie przewodniczący, żeby nie stawiać mnie w takiej sytuacji i żebym odpowiadał, dlaczego ktoś wybrał wizytę u mnie, a nie na przykład u pana Sobiesiaka.
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
Na to pytanie oczywiście pan nie musi odpowiadać, ale pytanie też było takie: Czy pan zadał im takie pytanie? Więc to jest dosyć proste.
Świadek Zbigniew Wassermann:
Ja zadałem pytanie: W jakiej sprawie panowie chcecie się ze mną skontaktować? Kiedy powiedzieli, w jakiej, powiedziałem: To do tego właściwy jest minister infrastruktury.
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
Ale, panie pośle, konkretnie: Zadał pan pytanie, dlaczego do mnie, a nie do ministra zdrowia albo do ministra ochrony środowiska? No, wszystko wygląda na to, że pan nie miał nic wspólnego ze sprawą.
Świadek Zbigniew Wassermann:
Panie pośle, ja tych ludzi traktowałem poważnie, nie tak, jak pan traktuje mnie. W związku z tym nie pytałem ich, dlaczego nie do ministra zdrowia. Natomiast każdy ma prawo zaanonsować się w kancelarii pana premiera, powiedzieć, że on ma ważną sprawę związaną z działalnością ministra, być zapisanym. Tym bardziej, że jest to szef spółki Skarbu Państwa i wtedy, kiedy stwierdzam, że ta sprawa bardziej nadaje się nie do mnie, tylko do innego ministra, to robię to, co powinienem zrobić, czyli mówię: Przepraszam, pan nie przyszedł do właściwego ministra, proszę z tą sprawą zainteresować ministra infrastruktury. No, nic innego nie potrafię pomimo pańskich oczekiwań na to pytanie odpowiedzieć.
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
I nie rozmawialiście panowie wtedy o panu Macioszku?
Świadek Zbigniew Wassermann:
Przepraszam, bo nie słyszałem pytania.
Poseł Jarosław Urbaniak (PO):
Pytałem, czy na tym spotkaniu rozmawialiście panowie o przyszłości pana Macioszka.
Świadek Zbigniew Wassermann:
Nie. I myślę, że powtarzanie tego elementu jest rodzajem manipulacji na opinię publiczną.”
Tekst niesamowity w całości– skoncentruję się jednak na tym, czego nie rozumiał poseł Urbaniak (PO). Rzecz dotyczy wizyty 3 (trzech) panów.:– poseł Urbaniak się dziwi, że oto 3 panowie przyszli i minister ich przyjął.
W podtekście dlaczego akurat do tego pana? Nie mieli łapówki? Ee, może gadali o posadzie dla Macioszka, to by jeszcze poseł zrozumiał, o tym zapewne w środowisku PO-wców się gada.
Ale, że reprezentowane przez nich firmy miały problemy ekonomiczne czy jakieś tam, a co mnie to obchodzi - jestem liberał. Obchodzi mnie czy Panowie nie marnują mojego czasu. Konkret - macie dla mnie jakąś propozycję - łapówkę to ok rozmawiamy a jeśli nie to nie marnujcie mojego czasu. Jestem z PO a nie z PiS-u, żeby coś wyjaśniać, prostować, interweniować, czy w ogóle czyimś losem się przejmować. Jak updaną wasze firmy, to co mi do tego, mam to w (_!_)> Jestem z PO - liczy się kasa, układy te rzeczy.
I właśnie dlatego mie głosowałem na PO tylko na PiS.
Bo Wassermann potraktował tych trzech panów poważnie. A ktoś pokroju posła logika mógłby ich nie przyjąć, tłumaczy, że to nie leżałoby w jego kompetencjach - tak mu się mu się wydaje. Ministrowie są po to by służyć i przyjmować ludzi i pomagać. A nie po to by brać łapówki!
I dlatego głosuję na PiS a nie na PO>
Założmy,że tych 3 panów reprezentowało interesy stoczni zagrożonej upadłością…
W biblii czytamy też o 3 mężach, którzy wg Abrachama. Nie przez przypadek przechodziliście dzisiaj obok mojego namiotu – powiedział Abraham - zaprosił ich i wysłuchał ... i poczytane to mu zostało za sprawiedliwość.
A jakby ich nie przyjął? A mógł powiedzieć, że nie ma czasu albo skierować do ministra zdrowia czy do doktora Klicha;). Nie było by Izaaka, czyli radości? Ale obciach, no nie
Komentarze
Pokaż komentarze (2)