Wedle portalu http://www.realclearpolitics.com/epolls/2016/president/2016_elections_electoral_college_map.html, podającego aktualne sondaże różnych ośrodków badania opinii publicznej, Hillary Clinton uzyskała w każdym ze stanów, które razem dały jej wystarczajacą do wygrania wyścigu prezydenckiego 272 głosów elektorskich, przewagę co najmniej 5 punktów procentowych jako średnią z kilku ostatnich badań różnych sondażowni.
Gdyby przyporządkować kandydatom głosy elektorskie wedle najmniejszej nawet przewagi tych średnich między Clinton i Trumpem ( mapka NO TOOS UPS MAPS ), wyniki wyborów 8 listopada 2016 miałyby prawie się jak te sprzed 4 lat - 333 do 205 na korzyść kandydata Demokratów.
To byłaby raczej solidna wygrana, w której przewaga uzyskanych głosów elektorskich lokowała by się gdzieś koło 2/3 średniej historycznej takich przewag w ostatnich dziesięciu wyborach, czyli od starcia Carter-Ford w 1976 roku.
A gdyby spojrzeć na średnią tych różnic w wyborach tylko z XXI wieku, to jest ona więcej niż dwukrotnie niższa niż przewidywany powyżej rozmiar wiktorii Hillary.
Sondaże dotyczące starcia Trump-Clinton kontrastują z tymi dotyczącymi równoległych wyborów do Kongresu, gdzie republikanie w Senacie remisują z Demokratami ze wskazaniem na siebie, a w Izbie Reprezentantów nawet wygrywają.
Z czego jasno wynika, że Donald Trump okazał sie tym z nielicznych z kandydatów Republikanów , który mógł przegrać z tak skompromitowanym pretendentem Demokratów jak Hillary Clinton i który z nią przegra i to sromotnie! A solidna porażka spowoduje, że nie bedzie miał szans stworzyć czekogolwiek nowego i przejąć, a nawet rozbić partię z ponad 100-letnią tradycją!
Ale by wybić wszelkim faszyzującym populistom z głowy, w przyszłości, skuteczne próby mieszania na scenie politycznej, Trump osobiście zapłaci za swoje wybryki i wespół zespół dokopywać mu będą i Demokraci i Republikanie, jak i cały aparat amerykańskiego supermocarstwa!
Donald zniknie w niesławie jak nocna zmara!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)