ECAG
Przedłużenie mandatu NATO na pobyt w Libii odbyło się bez jakiegokolwiek pytania o zgodę ONZ lub jakichkolwiek organizacji międzynarodowych o podobnym charakterze. Dowódcy NATO uznali zapewne, że pytanie o zgodę ONZ jest „stratą czasu”- zauważa Igor Siletsky - analityk Center for Research on Globalization (Centrum Badań nad Globalizacją). Po co ta cała „biurokracja”, skoro wojna ponoć zbliża się do końca? - pyta specjalista.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)