Michał Jarocki
Pakistan stanowi niezbędny czynnik pozwalający zapanować nad sytuacją w Afganistanie.Sam jednak jest zagrożony zmianą obecnego status quo.
Wiele wskazuje na to, iż podstawowe założenia natowskiej misji w Afganistanie, a więc ustabilizowanie sytuacji wewnętrznej w kraju oraz umocnienie władzy centralnej, to zadania, których nie uda się zrealizować. Od grudnia zeszłego roku, a więc momentu ogłoszenia przez Baracka Obamę daty rozpoczęcia stopniowego zmniejszania amerykańskiego kontyngentu w tym środkowoazjatyckim kraju, dla wszystkich stało się jasne, iż czas nie działa na korzyść sił koalicyjnych. Nigdy zresztą nie działał.
Amerykańska interwencja w Afganistanie z 2001 roku była bardziej gwałtownym działaniem pod wpływem chwilowych emocji niż przemyślaną strategią. Oddziały zwalczające przeciwnika z ziemi i powietrza nie do końca wiedziały, co stanie się, gdy Al-Kaida zostanie wygnana z tego kraju, a rządzący nim talibowie przejdą do „podziemia”. Tak naprawdę odpowiedzi na to pytanie nie ma do dzisiaj.
Wraz z odzyskaniem przez rebeliantów wigoru oraz intensyfikacją ich ataków zarówno na cele cywilne jak i obiekty wojskowe, dowództwo wojskowe NATO zdało sobie sprawę, iż afgańska misja nie będzie łatwą, a jej końcowy wynik nie jest pewny...
Więcej: http://www.geopolityka.org/publikacje/1227-pakistanski-czynnik


Komentarze
Pokaż komentarze