Geopolityka.org Geopolityka.org
216
BLOG

Rosja – w mroku prognoz

Geopolityka.org Geopolityka.org Polityka Obserwuj notkę 0

dr Mateusz Piskorski

4 grudnia kierowałem grupą obserwatorów z krajów Unii Europejskiej, która przyglądała się przebiegowi rosyjskich wyborów. Po miesiącu chcę przerwać milczenie i szanownym dyskutantom oznajmić: ku naszemu rozczarowaniu, nie udało nam się odkryć żadnych poważnych przypadków naruszeń obowiązującego w Rosji prawa wyborczego. Czy to znaczy, że podzielam optymistyczną ocenę Władimira Czurowa, szefa Centralnej Komisji Wyborczej, i twierdzę, że wynik wyborów odzwierciedla rzeczywiste preferencje mieszkańców Federacji Rosyjskiej? Też nie!

Próba rekonesansu

Aby podjąć się jakiejkolwiek prognozy, nie sposób najpierw nie dokonać próby krótkiej interpretacji wydarzeń ostatnich tygodni. Wiemy zatem, że w Moskwie miały miejsce największe od lat demonstracje gromadzące bardzo różne odłamy antykremlowskiej opozycji. Wiemy, że ich zasięg i charakter zdecydowanie różniły się od rachitycznych i marginalnych „marszów niezgody” i innych protestów organizowanych do tej pory przez np. Inną Rosję. Wiemy zatem, iż władze zderzyły się z autentycznym protestem społecznym, którego rozmiary być może nie są imponujące w skali całej populacji Federacji Rosyjskiej, ale są mimo to czymś bezprecedensowym. 10 i 24 grudnia w centrum Moskwy zebrali się ludzie autentycznie niezadowoleni, prawdopodobnie rozczarowani funkcjonowaniem podstawowych mechanizmów rosyjskiego systemu politycznego. Spotkali się z pokojową reakcją władz, zapewne zdających sobie sprawę, że każde rozwiązanie siłowe mogłoby stać się zapalnikiem dużo poważniejszego w skutkach i skali wybuchu społecznego. To właśnie reakcja władz sprawia, że gołym okiem widoczna jest zasadnicza, jakościowa różnica pomiędzy obecnymi protestami, a tymi, które miały miejsce w rosyjskiej stolicy na przestrzeni ostatnich kilku lat. W przypadku tych drugich, zazwyczaj mieliśmy do czynienia z dość stanowczą reakcją milicji (dziś już policji) i oddziałów MSW. Reakcja ta następowała, gdyż koordynatorzy akcji zdawali sobie doskonale sprawę z marginalnego charakteru ówczesnych pikiet i protestów. W grudniu 2011 roku zdawali sobie natomiast sprawę, że mają do czynienia ze zjawiskiem o wiele poważniejszym, jeśli nie wręcz niebezpiecznym. Przesadne są, oczywiście, twierdzenia o szykowanej na ulicach Moskwy rewolucji; potencjał mobilizacyjny mieszkańców dużych miast, z reguły zresztą reprezentujących w wypadku moskiewskich mityngów tworzącą się, zdegradowaną lub istniejącą realnie (w zależności od opinii socjologów i przytaczanych przez nich definicji owego zjawiska) klasę średnią.

Pełny materiał: http://www.geopolityka.org/komentarze/1250-rosja-w-mroku-prognoz

Na portalu umieszczamy różne komentarze, analizy i materiały dotyczące stosunków międzynarodowych, geopolityki i relacji między mocarstwami.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka