Michał Jatczak/FKP
W Afryce Północnej zachodzą obecnie zmiany o wyjątkowym zasięgu i gwałtowności. Ustąpienie prezydentów Tunezji i Egiptu, wojna domowa i obalenie Muammara Kaddafiego w Libii, ruchy reformatorskie w pozostałych krajach są wydarzeniami bez precedensu.Rewolucje ukazują błędy polityki unijnej względem południowego wybrzeża Morza Śródziemnego, nastawionej dotychczas na współpracę i tolerowanie dyktatur kosztem wolności i łamania praw człowieka.
Region Afryki Północnej zwykło się traktować zbiorczo, należy jednak pamiętać, że każde państwo ma swoją specyfikę i wszelkie działania muszą być do niej dostosowane. Unia Europejska może dążyć do wprowadzenia pełnej demokracji nie oglądając się na zagrożenia. Może też, kontynuując dotychczasową politykę, współpracować z siłami zapewniającymi stabilność kosztem demokracji. Najlepszym rozwiązaniem jest kompromis pomiędzy tymi podejściami.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)