dr Mateusz Piskorski
W nowej amerykańskiej strategii nie chodzi bezpośrednią kontrolę zasobów naturalnych, ale o to, by transakcje nadal odbywały się w dolarach. Do tego potrzebna jest strefa chaosu od Morza Śródziemnego po Morze Kaspijskie. W realizacji działań na tej przestrzeni dużą rolę przyznano Katarowi i Turcji, zaś kluczem do panowania jest właśnie Syria - mówi dr Kadri Dżamil, sekretarz generalny Narodowego Komitetu na rzecz Jedności Komunistów Syryjskich (największej partii opozycyjnej w tym kraju) w rozmowie z dr Mateuszem Piskorskim.
Mateusz Piskorski: W Syrii partie i ruchy deklarujące komunistyczny charakter podzielone są na co najmniej kilka różnych środowisk. Skąd te podziały? Jak one przebiegają w kontekście trwającego kryzysu związanego z protestami społecznymi?
Kadri Dżamil: Tak, syryjskim systemie partyjnym istnieje kilka grup odwołujących się do komunizmu, co nie znaczy, że wszystkie mają autentycznie marksistowski charakter. Ale zacząć wypada od czegoś innego: od kształtowania się przestrzeni politycznej jako procesu historycznego. Widać wyraźnie, że dzieje społeczne i polityczne mają cykliczny charakter, są czymś na kształt powstających i opadających fal. Taką falą aktywności społecznej był okres rozpoczęty Rewolucją Francuską w 1789 roku. Po nim aktywność znów spadła. Kolejna fala wezbrała w Rosji, począwszy od roku 1905, wraz z kulminacją pod postacią Rewolucji Październikowej i schyłkiem po 1945 roku. Później znów nastąpił martwy okres. Twierdzę, że początek kolejnego przebudzenia ma swoje epicentrum w świecie arabskim i przybrał postać tzw. arabskiej wiosny. Popatrzmy teraz na Syrię. Obecny kształt sceny politycznej ukształtowany został w pierwszych latach niepodległości odzyskanej po II wojnie światowej. Dziś jest już systemem martwym; w latach dziewięćdziesiątych aktywność społeczna Syryjczyków spadła do zera. Próżnię polityczną wypełniały wówczas armia i struktury siłowe. Powstające dziś ruchy społeczne nie mieszczą się w starym systemie i nie posiadają jeszcze swojej politycznej reprezentacji. Struktura polityczna nie odzwierciedla natomiast zachodzących procesów społecznych. Tak dzieje się w Syrii, ale również w Egipcie. Jest masowy ruch ludowy, ale nie wytworzył on jeszcze swojej formuły politycznej, nie mieszcząc się jednocześnie w żadnej z formuł starych, związanych z odchodzącym systemem i martwych.
Więcej: http://www.geopolityka.org/syria-2012/1267-arabskie-epicentrum


Komentarze
Pokaż komentarze (1)