Jakub Bizoń
Powrót do parytetu złota jest obecnie niemożliwy – zarówno z przyczyn praktycznych (za mało złota, za dużo papierków) jak i polityki ekonomiczno-finansowej USA. Dlatego powołanie do życia nowej waluty, jest jedyną realną alternatywą dla obecnej sytuacji w wymiarze zarówno geoekonomicznym, jak i geopolitycznym.
Prezydent Wenezueli Hugo Chavez, gdy zażądał wydania złota, zdeponowanego w Londynie, usłyszał, że może otrzymać tylko 10% , gdyż obecnie więcej w banku Anglii nie ma. Polska znajduje się w podobnej sytuacji. Nasze złoto przemierzyło po wybuchu II wojny światowej pół kuli ziemskiej, by w końcu do dziś znaleźć się w angielskich skarbcach. Rząd Polski nie podejmuje jednak tematu zwrotu naszego złota. Czyżby już od dawna było wiadomo, że nie ma czego zwracać? Jak widać gdyby, ktoś dziś ogłosił powrót do złotego parytetu, wybuchłaby prawdziwa panika. Ceny złota osiągnęłyby kosmiczne wielkości, waluty narodowe byłyby warte tyle, ile papier i metal, z którego są zrobione, ludzie straciliby wszystkie oszczędności, a świat pogrążyłby się w chaosie.
Więcej: http://www.geopolityka.org/komentarze/1277-wiecej-zlotego-realizmu


Komentarze
Pokaż komentarze