Jakub Bizoń
Stany Zjednoczone wprowadziły embargo na irańską ropę w ramach odwetu za kontynuację prac nad energią atomową przez Iran. Unia Europejska szykuje się do tego samego posunięcia.Bruksela postanowiła wpierw jednak poszukać innych dostawców, by nie odczuć zbyt boleśnie skutków własnych działań. Nie zmienia to faktu, że ceny ropy naftowej na stacjach benzynowych biją kolejne rekordy, co powoduje drenaż naszych portfeli.
Za każdym razem, gdy armia amerykańska szykowała się do ataku na naftowy kraj producencki, Arabia Saudyjska poprzedzała ten fakt zwiększeniem wydobycia ropy w celu zahamowania potencjalnych wzrostów jej cen, wywołanych chwilowym brakiem wydobycia w kraju atakowanym. Tak było w 1991 r. podczas inwazji USA w Zatoce Perskiej przeciwko Irakowi. Irak i Kuwejt eksportowały wówczas ok. 9% światowej ropy. Arabia Saudyjska, aby zniwelować szok cenowy, zwiększyła własne moce przerobowe o 5%. Po raz drugi z pomocy swego sojusznika USA skorzystały podczas kolejnej wojny w Zatoce w roku 2003. Tym razem na spadek globalnego wydobycia o 4%, Saudowie odpowiedzieli wzrostem mocy produkcyjnych o 2%.
Więcej: http://www.geopolityka.org/komentarze/1303-czarna-przyszlosc-ropy-naftowej


Komentarze
Pokaż komentarze (1)