Władimir Putin
Rosja musi zająć najbardziej znaczące miejsce w międzynarodowym podziale pracy nie tylko jako dostawca surowców i nośników energii, ale także jako właściciel stale udoskonalanych zaawansowanych technologii co najmniej w kilku sektorach. W przeciwnym razie będziemy stale tracić zasoby, płacąc nimi za nowe, coraz bardziej złożone i drogie technologie do produkcji towarów przemysłowych, materiałów i preparatów medycznych, których sami nie potrafimy wyprodukować. Poza tym część światowego produktu brutto, pochodząca z takich technologii, będzie wzrastać, a produkcja surowców i tradycyjnych usług będzie spadać.
Wspólnym mianownikiem jest ustalenie surowcowego charakteru gospodarki. Radziecki, autokratyczny i zamknięty kompleks narodowo-gospodarczy nie był po prostu przystosowany do pracy w nowych warunkach. W procesie rynkowej, w znacznym stopniu żywiołowej, transformacji przetrwały najbardziej płynne gałęzie gospodarki, związane z eksportem nieprzetworzonego surowca i półfabrykatów. Tak naprawdę przeżyliśmy gigantyczną deindustrializację, utratę jakości i maksymalne uproszczenie struktury produkcji. Stąd wynikła skrajnie wysoka zależność od importu towarów konsumpcyjnych, technologii i złożonej produkcji, a także od wahań cen na podstawowe towary eksportowe – tzn. od czynników, których w zasadzie nie kontrolujemy.
Dzisiejsza Rosja pozostaje w tyle za rozwiniętymi gospodarkami w zakresie wydajności pracy. Co to oznacza? W skali krajowej niska wydajność pracy oznacza globalnie niekonkurencyjną gospodarkę. Dla konkretnego człowieka niska wydajność pracy to „zła praca”, która nie może zagwarantować dobrego wynagrodzenia. Nie chodzi o to, jak podkreślają niektórzy mądrale, że nasi ludzie nie potrafią, nie chcą pracować lub za mało pracują. Chodzi o to, że są oni zatrudnieni w przestarzałych, nieefektywnych miejscach pracy.
Więcej:
http://www.geopolityka.org/analizy/1323-o-naszych-zadaniach-ekonomicznych


Komentarze
Pokaż komentarze (1)