Marcin Toboła/FAE
Wraz z nowymi sankcjami ekonomicznymi, które na Iran nałożyły państwa członkowskie Unii Europejskiej, a także Kongres Stanów Zjednoczonych oraz z rosnącą presją międzynarodową wywieraną na rząd Baszara Al-Asada, ci dwaj bliskowschodni sojusznicy mają coraz mniejsze pole manewru. Czy zatem pozamilitarne środki nacisku na te państwa spowodują zwrot w ich polityce, polegający de facto na podporządkowaniu się Zachodowi?
Kwestii Iranu i Syrii z pewnością nie można rozpatrywać osobno. Niemniej jednak różne państwa mają odmienny pogląd na możliwe ich rozwiązanie. Najbardziej zdecydowane stanowisko wobec Teheranu przyjmuje niezmiennie Izrael, oskarżany zresztą o zabójstwa irańskich naukowców pracujących nad rozwojem rządowego programu nuklearnego. Premier Benjamin Netanjahu przyjął z zadowoleniem ostatnie sankcje UE, podkreślając konieczność wywieranie nieustannej presji na Iran w obliczu „nieprzerwanego rozwijania broni atomowej” . Również minister obrony Izraela Ehud Barak podkreślił szczególną ważność ostatnich europejskich sankcji i stwierdził „że poddadzą one próbie irańskie przywództwo” . Skrytykował jednak odłożenie w czasie pełnej skuteczności embarga do lipca, co „może dać Iranowi czas, żeby ukryć swoje instalacje w podziemnych bunkrach” .
Więcej:
http://www.geopolityka.org/syria-2012/1325-iran-i-syria-na-krawedzi


Komentarze
Pokaż komentarze