Stanisław A. Niewiński
Chiny stały się już bardzo ważną częścią globalnej układanki polityczno-gospodarczej. Tokio jest skazane na współpracę z Pekinem. Współzależności pomiędzy obu krajami wzrosną jeszcze w sytuacji stworzenia wspólnej strefy wolnego handlu.
Mówiąc o różnych koncepcjach występujących w japońskiej polityce zagranicznej warto przyjrzeć się geograficznemu położenie tego państwa. Japonia jest zespołem wysp z których najważniejsze to Honsiu, Hokkaido, Kiusiu, Sikoku. Ważną rolę odgrywa również archipelag wysp Riukiu. Wyspy Japońskie zamykają baseny mórz japońskiego oraz wschodniochińskiego od Oceanu Spokojnego. Japonia swoiście izoluje Półwysep Koreański od otwartego oceanu. Podobnie wygląda sytuacja z częścią chińskiego wybrzeża. Chiński admirał pragnący wypłynąć np. z szanghajskiego portu na Pacyfik napotka przeszkodę w postaci wysp Riukiu. Archipelag ciągnie się od wyspy Kiusiu do wyspy Tajwan i stanowi granicę między morzem wschodniochińskim a Pacyfikiem. Można powiedzieć, że Japonia jest bardzo ważnym elementem rimlandu. Określenie to oznacza wybrzeża, cieśniny otaczający wewnętrzną część kontynentu eruoazjatyckiego. Według amerykańskiego politologa Nicholasa Spykmana kontrolowanie rimlandu umożliwiało panowanie nad Eurazją, zaś kontrola nad Eurazją stanowi klucz do panowania nad globem. Japończycy doskonale zdają sobie sprawę ze strategicznego usytuowania swej ojczyzny. Wiedzą, że o zacieśnienie stosunków zabiegają zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny.
Więcej:
http://www.geopolityka.org/analizy/1335-opcja-proamerykanska-oraz-prochinska-w-japonskiej-polityce-zagranicznej


Komentarze
Pokaż komentarze