Gary Muvout
Powszechnie wiadomo, że "arabska wiosna ludów” jest dziełem spontanicznego zewu uciśnionych narodów Afryki, podobnie jak wiadomo, że wydarzenia w świecie gospodarczym dziełem są niewidzialnej ręki rynku. Prezes NBP Marek Belka powiedział ostatnio nawet, że obecnie władzy nie sprawują rządy tylko owe “rynki”, co oczywiście oznacza nieskrępowane wolne procesy przepływu kapitału, którymi nikt nie steruje.
Aby zgodnie z doktryną i proroctwem Stratforu, w naszym kraju zagościło imperium atlantyckie, musi zostać dokonana kuracja przeczyszczająca przedpola na tę okoliczność. Pamiętajmy, że na spotkaniu Hillary Clinton z Sergiejem Ławrowem dokonano poprawy bilateralnych stosunków. Uczyniono to za pomocą symbolicznego czerwonego przycisku, umieszczonego na złotym kokpicie, który z napisem "reset" (''pieriezagruzka'' – przyp. aut.), na rosyjski przetłumaczony jednak jako "pieriegruzka", co oznacza “przeciążenie”. Oczywiście ta freudowska pomyłka jest przypadkowa, ale czyż w obliczu dzisiejszych wydarzeń może oznaczać również prawdziwe intencje Waszyngtonu wobec Rosji?
Więcej:
http://www.geopolityka.org/komentarze/1338-wiatry-dmuchy-i-inne-przypadki-na-niebie-do-wynajecia


Komentarze
Pokaż komentarze