No proszę do czego to dochodzi, w obronę Jaruzelskiego na łamach "Corriere della Sera" włącza się Lech Wałęsa. Może bym to jeszcze przełknął znając obiegową opinię o Lechu (Bolku) gdyby nie te słowa:
- Musimy być sprawiedliwi. Rodzina Jaruzelskiego walczyła o te same nasze sprawy, o wolną Polskę. A on, generał, w innej historii i w innym kontekście byłby wielkim człowiekiem. Również dlatego, że ma wielką inteligencję - podkreślił Wałęsa.
Przepraszam, to jakieś żarty? Józef Stalin tez byłby wielkim człowiekiem w innych warunkach historycznych? To policzek dla ludzi, którzy wielkimi ludźmi okazują się w warunkach historycznych w których przychodzi im żyć. Do jakich absurdów posuniemy się w obronie postkomunistów i TW?
PS.
Co do "Corriere della Sera" to polecam mój post Stalinowskie czystki w Polsce i odpowiedź prof. Bartoszewskiego. Ja do tej gazety nigdy bym się nie wypowiedział po czymś takim... No może bym sie wypowiedział ale by tego co o nich myslę nie opublikowali.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)