Profesor Zbigniew Hołda to „niekwestionowany” autorytet w kwestii obony Praw Człowieka a już na pewno w relacjach do wymiaru sprawiedliwości:
-
Natomiast nie podobało mi się jej zachowanie jako strony w postępowaniu przed sądem. I powiem, no szczerze powiem, z ogromnym bólem, bo ja znam panią prof. Gilowską. A z drugiej strony z ogromnym bólem, bo nie wolno szargać autorytetu wymiaru sprawiedliwości. /Zbigniew Hołda w rozmowie z Moniką Olejnik/
Co prawda pojawiały się już rysy na Jego kompetencjach (np. Adam Haribu napisał tekst pt. Prof. Hołda jest durniem ) ale kto przejąłby się jakimś oszołomskim blogerem, gdy autorytet potwierdzany jest codziennie kilkunastoma „analizami” dla mediów. Dlatego zapewne media te w obronie swojego czołowego „rzeczoznawcy” nie publikują szerzej takich informacji :
Lubelski adwokacki sąd dyscyplinarny ukarał upomnieniem profesora Zbigniewa Hołdę, czołowego adwokata Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Uznał, że profesor występując w imieniu swego klienta naruszył zasady etyki zawodowej. Hołdę oskarżył rzecznik odpowiedzialności dyscyplinarnej. Chodziło o jego wystąpienie przed Sądem Najwyższym, kiedy wniósł m.in. o uchylenie wyroku – kary nagany – dla adwokata z Płocka za nierzetelne prowadzenie sprawy Dariusza R.
Nie dość, że wykazano profesorowi nieznajomość prawa i procedur to jeszcze udowodniono nadużycie w obronie korporacyjnego kolegi...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)