Wiadomością dnia jest zapewne dla wielu śmierć Barbary Blidy. Politycy z SLD zaczęli już szczucie na rząd i ABW. Co ciekawe pełne hipokryzji słowa padają z ust działaczy partii, która miała możliwość pokazania własnych standardów pracy – liczne afery, skorumpowana i upolityczniona prokuratura – wspomnę tylko przykład Kluski czy szczucie na prokuratora Witkowskiego z Lublina. Szczytem hipokryzji jest wykorzystanie śmierci niedawnej koleżanki z ławki poselskiej czy działań „biznesowych” do walki politycznej. Bo słowa Napieralskiego czy Janika, że aresztowanie podejrzanych o działanie w mafii to wielki stres i dowód na nieudolność w prowadzeniu postępowań są farsą. Zdecydowanie moralniejszym i bardziej profesjonalnym sposobem działania prokuratury czy służb jest chyba dla tych panów sytuacja, gdy polityk wystawia policję mafii uprzedzając o fakcie aresztowania. Wówczas na pewno sytuacja jest mniej stresująca dla podejrzanego. Słów Martyniuka nawet nie komentuję, rozumiem że wypowiedział je w wielkim stresie wywołanym faktem braku przecieku o porannej wizycie.
Drugim newsem dnia jest wg. mnie solidarność europejskich socjalistów z Geremkiem. Hańbą jest ponoć dla nich, że w Polsce rządzi prawica. Bo to, że hańbą nie jest współpraca z KGB czy SB przekonujemy się po publikacjach historyków w prasie. Dziwi mnie jednak wypowiedź przewodniczącego PE o tym, że decyzja personalna suwerennego państwa członkowskiego jest do podważenia na forum PE, gdy wiemy, że :
Unijny akt dotyczący wyborów członków Parlamentu Europejskiego w powszechnych wyborach bezpośrednich z 1976 r., modyfikowany w 2002 r. "powiada, że gdy prawo państwa członkowskiego zawiera wyraźny przepis dotyczący utraty mandatu, mandat ten wygasa zgodnie z tym przepisem; a właściwe władze krajowe informują o tym Parlament Europejski".
I w końcu trzecia wiadomość, która wydaje mi się istotna to decyzja Trybunalu Konstytucyjnego w sprawie obligacji II RP. Bo skoro zachowują one ważność to zapewne ważność zachowują także wszystkie akty własności z tego okresu, tak więc można spodziewać się kolejnych samobójstw w szeregach obecnych i dawnych działaczy SLD uwłaszczonych po 1989 roku.
PS.
Właśnie przeczytałem, że poseł Palikot ogłosił, że jest w żałobie po śmierci Blidy... Jakaś rodzina? ktoś wie?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)