Włos mi się zjeżył na głowie gdy przeczytałem dziś na portalu Gazety Wyborczej notkę o Fidelu Castro. Co mną poruszyło? Ten fragment:
Telewizja kubańska pokazała w niedzielę pierwsze od czterech miesięcy zdjęcia kubańskiego przywódcy Fidela Castro. Rządzący od pół wieku karaibską wyspą lewicowy polityk, który przed niespełna rokiem przeszedł poważną operację przewodu pokarmowego, wygląda dość krzepko, lepiej niż poprzednio.
Zwróciliście uwagę na tę manipulację? Fidel Castro to nie reżimowy przywódca totalitarnego państwa, który morduje i więzi przeciwników politycznych. Nie, to po prostu lewicowy polityk, który rządzi (w domyśle demokratycznie) karaibską wyspą.
Za to w naszym kraju, kto wg. Gazety Wyborczej doszedł do władzy? Znalazłem np. taki news:
Piotr Farfał, wiceprezes TVP, był nie tylko redaktorem rasistowskiego "Frontu", ale również publicystą faszyzującego "Szczerbca" i działaczem Narodowego Odrodzenia Polski
To już nie lewicujący tylko faszyzujący?
Ale za to w relacjach dotyczących Haidera piszą:
W niedzielę w austriackiej polityce najprawdopodobniej skończy się era naznaczona piętnem skrajnego prawicowca Jörga Haidera.
Skrajna prawica to narodowy socjalizm a komunistyczny totalitarny reżim to poprostu lewica. Narodowe Odrodzenie Polski to faszyści a Gazeta Wyborcza to obiektywny głos w twoim domu.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)