Doszło wreszcie do starcia Kościół kontra SLD. Już dawno powinno się to wydarzyć, przecież te wszystkie pomysły dotyczące aborcji, pigułek wczesnoporonnych na koloniach, propagandy homoseksualnej w szkołach i eutanazji inicjowane są przez środowiska związane z SLD, więc Kościół otwarcie powinien wystąpić przeciwko tej partii już dawno temu. Nie dziwne więc, że to zrobił, to naturalni wrogowie. Jest jedno ale. Pokłócili sie o kasę... I tu widać małość i hipokryzję naszych hierarchów. Tacy z nami solidarni, tak mądrze mówią o naszych potrzebach, tak sie z nami łącza w bolu gdy nie mamy czym nakarmić dzieci a jak ktoś próbuje dobrać się do ich szkatułek to wróg większy niż ten ideologiczny. Swoją drogą cyniczni SLDowcy słusznie nazwani zostali złodziejami i mam nadzieje że bp. Pieronek pokaże co tam na nich ma, jak to zapowiedział. Może w ferworze walki „złodzieje” z SLD pokarzą co maja na niego?
Gazeta Wyborcza w swojej hipokryzji piętnuje postawę szefowej „Wiadomości”, która uznała , że zepchnięcie kilku histeryczek z ulicy na trawnik nie jest informacją zasługująca na „jedynkę” w Wiadomościach o 19.30 i raczej jako pierwsza podać należy zapowiedź szczytu w Brukseli. Przypomnijcie mi proszę, jaką to informację Gazeta zamieściła niedawno na 8 stronie?
Kolejnym przykładem hipokryzji ww. Gazety jest oburzeniem faktem uwięzienia dziennikarza z Polic. Wyborcza cynicznie oburza się tym, a w tym czasie jej prawnik przygotowuje kolejne pozwy dla publicystów mających odmienne zdanie niż jej redaktor naczelny...
PS.
A tego to już kurna nie rozumiem wogóle:
Obiad czy kanapki?
"Przez pierwsze dni spałyśmy na wykładzinie, położyłyśmy na to karton papieru" - opowiada Gardias. Siostry twierdzą, że dostawały tylko kanapki, a kiedy poprosiły o urozmaicenie posiłków, przyniesiono im... jajka w majonezie.
Kanapki były na śniadania i kolacje. Obiad był zawsze ciepły i pełny - dementuje w dzienniku.pl minister w kancelarii premiera Małgorzata Sadurska. "Ale gdy pielęgniarki domagały się podgrzania parówek czy usmażenia jajecznicy, nie byliśmy w stanie tego spełnić. Kancelaria to nie hotel" - tłumaczy dziennikowi.pl Sadurska.
"Jak na sytuację nielegalnego protestu, pielęgniarki nie miały złych warunków" - podsumowuje w rozmowie z dziennikiem.pl rzecznik rządu Jan Dziedziczak.
Jak będę w Wawce to wpadnę na obiadek, jak mi nie dadzą to mam nadzieję TVN zacznie transmisje na żywo?


Komentarze
Pokaż komentarze (72)