Parlament Europejski przyjął w ubiegłym roku rezolucję, w której potępia rasistowskie ataki, do jakich doszło w kilku krajach Europy. Parlament wyraził również zaniepokojenie wzrostem nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią, antysemityzmem i homofobią w Polsce.
Przypomnę, że w chwili, gdy we Francji płonęły synagogi, w Antwerpii zamordowano czarnoskórą opiekunkę wraz z dzieckiem, w Rosji mordowano w biały dzień na ulicach obcokrajowców, na Kaukazie rozpoczęto czystki religijne prześladując muzułmanów, okrutnie torturowano i zamordowano transseksualną Gisberty w portugalskim Oporto w Polsce zakazano parady homoseksualistów. To wystarczyło by wciągnąć nas na listę krajów nietolerancyjnych. O wzroście nietolerancji w naszym kraju przypomina co jakiś czas Amnesty International czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Ja wczoraj usłyszałem na kazaniu!! żeby rozważyć na kogo głosujemy bo premier nawołuje do nietolerancji i głosi hasła „Polska dla Polaków”! A polityka tego rządu doprowadziła do śmierci trzech małych Czeczenek w Bieszczadach! Kolejny czytelnik Gazety Wyborczej dorwał się do mikrofonu. Polska od dwóch lat jest totalnym zagrożeniem dla innowierców i obcokrajowców. Nawet Kościół przestrzega!
Tymczasem dzisiejsze serwisy informacyjne (oprócz jednego - Rzeczpospolitej ) milczą na temat prześladowania i mordowania chrześcijan w Strefie Gazy.
W zamieszkanej przez około 1,5 mln ludzi Strefie Gazy jest zaledwie 2,3 tys. chrześcijan. Przedstawiciele tej społeczności są przerażeni. Od kilku miesięcy, gdy kontrolę nad Strefą przejął ekstremistyczny Hamas, akty przemocy wymierzone w wyznawców Chrystusa są tam bowiem na porządku dziennym.
Po tych wydarzeniach chrześcijanie ze Strefy Gazy apelowali do społeczności międzynarodowej, żeby wzięła ich w obronę przed radykałami. Bezskutecznie. Wydarzenia te nie wywołały również specjalnego zainteresowania światowej prasy i licznych organizacji zajmujących się obroną praw człowieka.
- Jeżeli chcecie żyć w pokoju, musicie zaakceptować islamski porządek -powiedział szejk cytowany przez izraelski dziennik "Jedijot Achronot". Podkreślił, że chrześcijanom nie wolno już pić alkoholu, a chrześcijanki nie mogą wychodzić na ulicę bez chust przykrywających włosy. Jeżeli ktoś zostanie zaś przyłapany na działalności misjonarskiej, "zostanie potraktowany bardzo surowo".
- Natychmiast musi zostać wstrzymana działalność chrześcijańskich kafejek internetowych i barów. Jeżeli tak się nie stanie, ostro je zaatakujemy - powiedział Abu Saker i dodał, że jego ludzie "blisko przyjrzą" się wszystkim chrześcijańskim instytucjom w Gazie, których "i tak jest za dużo".
Powiecie, że to nie Europa, że nas obowiązują inne standardy. Tak. Ale są kraje w Europie w których dochodzi do podobnych wydarzeń na tle religijnym (chociażby wspomniana juz Francja) ale nagłaśniane są paradoksalnie „antysemickie” audycje Rydzyka czy „antygejowskie” wystąpienia Giertycha a symbolem prześladowania islamistów stają się np. karykatury Mahometa w skandynawskiej prasie. Komu służy takie fałszywe przedstawianie zagrożeń? Dlaczego instytucje międzynarodowe są wstanie „przymykać oko” i przemilczać akty prawdziwej nietolerancji w postaci morderstw czy niszczenia mienia a alarmują gdy usłyszą z Polski doniesienia o „agresywnych” słowach? Może kluczem do zrozumienia tego paradoksu będzie fragment uzasadnienia z rezolucji Parlamentu Europejskiego:
Rezolucja przypomina Polsce o jej zobowiązaniach w świetle Traktatów oraz o możliwych sankcjach w razie ich niespełnienia (możliwość zawieszenia prawa głosu w Radzie). Parlament zwraca się do Europejskiego Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii o przeprowadzenie badania "na temat narastającego klimatu nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią i homofobią w Polsce".


Komentarze
Pokaż komentarze (8)