Dlatego trudno mi zrozumieć politykę administracji Salonu, która premiuje wciąż człowieka, wypisującego często kalumnie na różne narody (nie tylko polski, ale też Palestyńczyków, kraje arabskie), może i czasem prawdziwe, ale trudno się o tym przekonać, bo ten człowiek jest zarazem cenzorem. Jest nim Eli Barbur. Nie dopuszcza on polemiki, nie dopuszcza innego punktu widzenia od jedynie słusznego, głoszonego przez niego. I nie chodzi o to, ze cenzuruje wulgaryzmy, to można zrozumieć, on stara się nakładać kaganiec.
W związku z tym mam apel, może odeślijmy mu jakieś koszulki, jarmułki czy co tam się wysyła w ramach protestu, bo i tak polityki administracji S24 nie zmienimy ale chociaż wyrazimy swoje zdanie na temat standardów tu panujących.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)