No dobrze, jaki to skandal wywołał znów ten “mały człowiek”, że zacytuję klasyka z PO? W rozmowie z agencją Reuters, Kaczyński zasugerował, że zanim odblokuje rozmowy UE z Rosją, chciałby wiedzieć czy Rosja odblokuje weto w sprawie wejścia do NATO Gruzji i Ukrainy.
Pewnie jeszcze jestem za mało patriotą i zbyt mało kocham swoją nową ojczyznę by zrozumieć na czym w obliczu faktów polega ten skandal, tak dziś opisany przez Wriemia Nowostiej i cytowany z całą mocą przez GW:
“Prezydent Polski wywołał głośny międzynarodowy skandal, który okrył mrokiem i tak już napięte stosunki między Rosją a Zachodem”
Światełko na mroki mojej świadomości rzuca trochę ta wypowiedź:
“Wszak szef rządu w ostatnim czasie niejednokrotnie publicznie zapewniał, że po uregulowaniu problemu eksportu polskiej produkcji rolnej do Rosji, Warszawa nie będzie przeszkadzała rozmowom UE-Rosja” - przypomina “Niezawisimaja Gazieta”.
No to już rozumiem, nasz europejski patriota, kochajmy się, dogadał z Rosją, że jak przywróci nam handelek to on pozwoli Rosji hulać. A tu ciągle Polska odzyskana tylko w połowie i jakiś prezydent śmie upominać się w tym wszystkim o interesy Polski i jej partnerów. No skandal!
Przypomina mi się w tym wszystkim taka anegdotka, jak to Tusk stanął wczoraj przed ścianą płaczu i zaczął się kiwać i lamentować, i podchodzi do niego Peres i pyta, czemu tak ryczysz Donaldu? A Tusk odpowiada, bo modlę się do Waszego Boga, żeby zesłał mi milion dolarów, to uzdrowię gospodarkę finansową mojej partii, na co Peres podał mu walizkę i mówi: Masz i odejdź, my się tu nie o takie kwoty modlimy.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)