Pierwszym zaliczonym szczytem himalajskim jest mord na żołnierzach AK i oburzenie urzędników gadzinówki, że historycy piszą w dotowanym przez Ministra Kultury piśmie na temat mordów na socjalistach podczas II wojny światowej, a konkretnie na temat Makowieckiego i Widerszala. GW pisze tak:
Ten mord należy do najczarniejszych kart historii polskiego podziemia. Historycy nie mają wątpliwości, że Makowiecki i Widerszal zginęli z rąk Polaków. I że zginęli z powodu swoich politycznych poglądów - obaj byli działaczami Stronnictwa Demokratycznego, partii lewicowej..
Sprawa „mordu” jest jeszcze nie do końca wyjaśniona, zajmują się nią historycy, wiadomo (pisał o tym nawet Bartoszewski), że likwidacja tych osób odbyła się wg normalnych procedur kontrwywiadu AK. Wiadomo kto zlecił – Bieńkowski, dla którego zapewne była to trudna decyzja bo przyjaźnił się z Makowieckim, wiadomo kto wykonał wyrok – Jamontt i wiadomo, że Bieńkowski dostał rozkaz (pełnomocnictwo) od wyższych rangą. Morderstwo? Zabójstwo? Próbują to wyjaśnić historycy w piśmie „Glaukopis” (nr 9-10, 2007-2008). I z tym wiąże się atak środowiska, które wspiera autora Strachu – piszącego paszkwile i kłamstwa o Polsce i Polakach, środowiska, które w artykule Michała Cichego (Gazeta Wyborcza – 1994/01/29) pt. POLACY - ŻYDZI: CZARNE KARTY POWSTANIA opluł AK. I teraz ci obrońcy żołnierzy AK robią wielką zadymę, ze ktoś śmie odbrązawiać kolejnych ideowo im bliskich, i że wersja o morderstwie na lewicowych działaczach przez skrajną prawicę może być fałszywa. Ktoś kto szuka niewygodnej prawdy jest wrogiem nr jeden dla Michnikowszczyzny, dla nich bowiem jest jasne – Prawica jest zła, lewica to postęp, a Polacy w ogóle to antysemici. I nie waz się zmieniać ten porządek historyku!
Drugim szczytem w Himalajach hipokryzji GW jest ten artykuł:
Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi atakuje organizatorów Marszów Równości. Na kilkuset plakatach w Warszawie, Poznaniu i Krakowie nazywa je “homoseksualnym barbarzyństwem”
Już dość obrażania ludzi – grzmi czytelnik który Gazecie podsunął pomysł.
Gazeta oczywiście stojąc na straży postępu i uciskanych wypowiada wojnę stowarzyszeniu i opisuje jak to za pomocą pocztówek i broszur atakowana jest klasa robotni… przepraszam – homoseksualna i jakie to barbarzyństwo. A że GW zawsze staje w obronie słabszych i w obronie wolności słowa niech zaświadczy chociażby to jak bardzo wstawiali się za marszem we Wrocławiu w kwietniu tego roku i nawet z wdziękiem fotografowali jak bliscy im ideowo Stalinowcy katowali antykomunistę.


Komentarze
Pokaż komentarze (34)