Pamiętacie zapewne z jaką stanowczością dziennikarze Gazety wyborczej (oraz cała ta hołota która donosi na Alert24) ściga autorów www.nasza kreska klasa. peel. Nie ma tam miejsca na tłumaczenia i sentymenty. To szkodliwa strona, pisują tam zmarli i faszyści i należy ją wykasować z pamięci i przenieść się na bebe.
Podobnie rzecz się ma z wszelkiego rodzaju Blood & Honour czy innymi wg. gazety prawicowymi faszystami. Należy ich ścigać przez sam fakt zamieszczania symboli hitlerowskich czy nazistowskich, nie ważne jest co piszą, wystarczy zdjęcie z umieszczona w górze ręką, by uznać kogoś za kryminalistę i terrorystę.
Inaczej rzecz się ma jeśli chodzi o komunistów. Tutaj należy się zastanowić, dokładnie wczytać i wszelkie wątpliwości rozwiać w debacie publicznej. Gdy dziennikarz GW trafi na portal “faszystowski” ma obowiązek donieść do prokuratury i śledzić jej poczynania, czy wszyscy związani z portalem zostali przykładnie rozstrzelani, jednak gdy trafi na portal komunistyczny ma obowiązek z całą dziennikarską rzetelnością porozmawiać z jego właścicielami i wyjaśnić czytelnikom skąd pomysł na wybranie za patrona Dzierżyńskiego. Podobnie jak w rządzie, gdy minister Pitera otrzyma informacje o czynach przetsępczych, bądź podejrzeniu przestepstwa dokonanych przez członków PO ma obowiązek ich upomnieć gdy podobna informacja dotyczy członkow PiS ma obowiązek donieśc do prokurarury. Tak wygląda sytuacja w sprawie wybitnie czerwonego portalu: 1917.pl. Dla dziennikarzy GW nie jest przestępstwem (jak w analogicznym przypadku faszyzmu i nazizmu) sam fakt promowania treści komunistycznych, co jest przestępstwem już w przypadku zamieszczenia zdjęcia z hajlowaniem na Nasza klasa pl, lecz przestepstwem może być ewentualne nawoływanie na tej stronie do przemocy.
Nie jest niczym drażliwym taki wpis: “Lewica bez Cenzury im. Feliksa Dzierżyńskiego” łącząca “młodych komunistów o różnych poglądach, od trockistów po zwolenników stalinizmu” - wyobrażacie sobie forum młodych od frankizmu po hitleryzm? Zapewne też mogłoby liczyć na reklamę ze strony GW, wraz z linkiem i opisem.
Nie wzbudza wątpliwości redaktorów Gazety także taka wypowiedź: “Dzierżyński jest dla nas wzorem nieugiętej i nieustraszonej walki w obronie władzy radzieckiej z kontrrewolucją. Ogrodnik, który nie potrafi wyrywać chwastów, nie poradzi sobie w swoim zawodzie. Ktoś, kto w walce o dobro ludzkości nie jest w stanie być stanowczym wobec garstki społecznych pasożytów, nie nadaje się na rewolucjonistę”. Zostaje ona jedynie przytoczona bez żadnej oceny ze strony jakże często emocjonalnych dziennikarzy. Mogli chociaż się zaśmiać z odwracania kota ogonem, bo mnie to powaliło gdy komunista pisze o społecznych pasożytach.
I najważniejsze. kto zgłosił do prokuratury te stronę? Zrobił to dziennikarz Naszego Dziennika - Wojciech Wybranowski. W związku z tym, po czyjej stronie należy się opowiedzieć? Rzecz jasna, po stronie bliskich ideowo komunistów. W związku z czym Gazeta daje tytuł: Rzucał jajami w prezydenta - tropi komunistów w sieci i sprawę zamyka tak:
Stronę wytropił Wojciech Wybranowski. Dziś jest dziennikarzem “Naszego Dziennika” i oburza się tym, że komuniści wzywają do przeszkadzania w spotkaniach przeciwników politycznych. Ale sam w latach 90. działał w poznańskiej Radykalnej Akcji Antykomunistycznej, która uprzykrzała życie lewicy, organizując np. pierwszomajowe kontrpochody i rozbijając zebrania ZSMP. W 1997 r. za obrzucenie w Paryżu jajami prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego został skazany przez paryski sąd na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na pięć lat.
Kto jest w tej historii czarnym charakterem? Oczywiście oszołom nękający młodych stalinistów. Gazeta Wybrcza obywatelski obowiązek wypełniła, sprawę opisała, dała wytyczne jak ja interpretować oraz link jak trafić na portal nawołujący do wojny klas. Zawsze to kolejne negatywne skojarzenie z nasza kreska klasa peel.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)