Gazeta Wyborcza i środowiska związane z SLD, dawną UW, LiD i całą tą „opcją na lewo”, hołduje jednej prawdzie – żadnych wartości, najwyższą wartością jest stanie po właściwej stronie sceny politycznej, i wiara w słowa narzuconych autorytetów moralnych. Dla tego środowiska, im bardziej człowiek pobłądzi w swoim ziemskim życiu, tym bardziej nadaje się na ich towarzysza, bo im jest słabszy, tym lepiej nim manipulować. Na przeszkodzie takiemu formułowaniu świata stoi i zawsze stał Kościół i zawsze stała rodzina.
Kościół od wieków obrywał najbardziej za czasów panowania władców, którzy siebie starali stawiać w centrum świata i brakowało im pokory by uznać, że jednak nie od nich zależą dzieje. Najwięcej prześladowań zaś, zafundowała i Kościołowi i rodzinie lewica. Od Rewolucji Francuskiej, gdy kilka osób wmówiło społeczności, że ma monopol na prawdę, tak naprawdę Kościół i rodzina przegrywają z nową religia, którą wykształciuchy wyznają i praktykują gorliwiej niż mohery swoje praktyki pobożnościowe. Przy czym, obie te grupy to skrajności na wykresie wyznawców obu religii. Chodzi o scientyzm. O wiarę w to, że w nauce jest zbawienie i wyjaśnienie wszystkiego, co nas otacza, że kapłan – naukowiec, ma większą moc od kapłana następcy Chrystusa. Że wyznawca tej nowej religii-ideologii dzięki poznaniu wycinka rzeczywistości uważa, że posiadł całą wiedzę o naturze wszystkich rzeczy, że zdobył monopol na całą prawdę, w tym, na dokonywanie sądów w sprawie moralności i etyki. To on, jako samozwańczy najwyższy kapłan orzeka, co jest dobre a co złe, to od niego zależy życie i śmierć.
Na początku kwietnia tego roku francuscy masoni razem z kolegami z Portugalii odwiedzili Komisję Europejską. Delegacja została przyjęta przez przewodniczącego KE Józefa Barroso. Wg. Komunikatu wolnomularzy, spotkanie pozwoliło „umieścić masonerię w europejskiej konstrukcji” i jest zapowiedzią dalszej współpracy. Barroso zapewnił masonów, że ich zdanie będzie brane pod uwagę w budowaniu przyszłej Unii. Zapewnił przy tym o swoim przywiązaniu do „ wolności sumienia, ducha laickości i zasady rozdziału Państwa od Kościoła”. Francuska Federacja „Le Droit Humain” złoży w najbliższym czasie zgodnie z zasadami Karty Praw Podstawowych propozycję dotyczącą zasad ogólnoeuropejskiego systemu oświaty, uwzględniającego przede wszystkim wkład epoki Oświecenia we wspólna kulturę. Kilka epok wkładu chrześcijaństwa we wspólna kulturę zostanie w ten sposób zdyskredytowane.
Doskonale obrazują to przykłady przytoczone na wstępie tej notki. Oto mamy środowisko (jedno środowisko ze swoim organem prasowym, czy też oddając sprawiedliwość, środowisko kształtujące idee i wierny, nieudolny naśladowca), które daje sobie władzę do orzekania, kto ma prawo żyć. Środowisko, które samo zawyrokowało i skazało na śmierć dwie osoby. Dziecko i matkę. To pierwsze na śmierć fizyczną a drugą na cywilną. Na lata męczarni i powolnego usypiania i zabijania własnego sumienia tylko po to, by środowisko Gazety Wyborczej, mogło użyć dziecka (14 letniego) do swojej politycznej walki. Jest to najwyższy wyraz cynizmu i niehonorowego zachowania, a na froncie walki ideologicznej nazwałbym to zbrodnią wojenną, bo w walce zaczynają ginąć dzieci.
W tym samym czasie organ polityczny wszczyna akcję usuwania symboli religijnych ze sfery życia publicznego, i rękami eksministranta, któremu widocznie sumienie nie daje spokoju, gdy zerka na Odkupiciela, stara się wprowadzić sztuczne rozdzielenie Polaków od Kościoła. Stara się pod postacią wolności narzucić nam kolejne kajdany – nakazać wyznawać ideologię w miejsce religii. I tutaj możecie Panie Napieralski, Panie Michnik, Panie Geremek i kto tam jeszcze chce dokonać ostatniego aktu tego przewrotu, możecie być pewni, że jeszcze nie wypaczyliście wszystkich sumień i że pamiętamy, iż dziedzictwo naszych ojców nie miało swojego początku w Bastylii, ale w Poznaniu, 14 kwietnia 966 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (38)