Na tegorocznym festiwalu “Port literacki” we Wrocławiu jedną z głównych “gwiazd” (bo nie wiem jak go nazwać) literatury miał być amerykański pisarz Harry Mathews. Organizatorzy i portale literackie ubolewają, że nie zobaczy jaką furorę robi jego książeczka “Osobne przyjemności”. A o czym ta książeczka?

Znajdujemy tu opisy masturbacji w wykonaniu mieszkańców różnych krajów i kontynentów, w różnym wieku, o odmiennej płci, atrakcyjności, nawykach i zainteresowaniach. Każdy z aktów zajmuje maksimum kilkanaście zdań, ale literacko jest skrojony w perfekcyjny sposób. W dodatku we wnikliwej analizie praktyk nie brak humoru. Dlatego nie sposób nie śmiać się z pomysłu “masturbacyjnego pojedynku” starszych wiekiem braci z kibucu niedaleko Rosh-Pinna, z których jeden oskarżył drugiego o impotencję.
Myślę, że jak autor sie postara jeszcze trochę i kolejne dzieło traktować będzie o sposobach przerywania ciąży czy też pozycjach homoseksualnych to nie tylko będzie gwiazdą festiwali literackich ale zasłuży na literackiego Nobla.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)